mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Drukuj

WSPIERAMY WOŚP....JURKA OWSIAKA

Wpisany przez Kasia vel Kaśka
środa, 02 grudnia 2009 09:14

Land Orkiestra 2010

WOSP-2009

 Orkiestrowicze!!!

TO BYŁ WSPANIAŁY WEEKEND!!!

Zebraliśmy w ten śnieżno - mokry dzień

UWAGA 2 536,16zł co razem z aukcjami daje nam  4 730,27!!!

oprócz tego będą jeszcze wpływy z oddanych do sztabu w Czechowicach rzeczy do aukcji

WIELKIE BRAWA DLA WSZYSTKICH NO I MIZIANIEC DLA NASZYCH MIŚKÓW,

ONE ZNACZNIE PRZYCZYNIŁY SIĘ DO TEGO, IŻ ZEBRALIŚMY TAK DUŻO !!!

 

           


Przygotowania do imprezy i u nas trwały już od paru dobrych dni bo....

1. Chłopaki Czarny, Smyk, LRADAM - zadziałali tak, by sprzęt Star Wars'ów z Łodzi dotarł na czas do Czechowic - Dziedzic...

2. Chłopaki Dziku, Coghen, Vertix, LRADAM wybrali się w odwiedziny do kolegi Miłosza celem pozyskania sprzęcicha do wystawienia naszych autek. To Ci była wyprawa... piątkowa szklanka na drodze znacznie spowolniła ów transport.  Ale późnym wieczorkiem wszyscy i wszystko dojechało w całości na WYRY.

3. Dziku walczył by koszuliny na czas znalazły się na naszych pięknych klatach. Niestety musieliśmy je lekko ukryć, gdyż przez cały WOŚPowy dzień coś sypało się z nieba....

4. Coghen zawalczył o piękny baner,

5. Ekipa psiowa pięknie przygotowała psiaki do wośpowej pracy - odbyliśmy trening z pracy pociągowej by nowofundlandy mogły wozić wośpowe dzieciaki sankami!!! 

..... Jak widać, było wiele pracy ale.....kiedy w wośpowy ranek wraz z Dreadem i Sharayą (niufką) wybraliśmy się do Szpitala na oddział onkologii dziecięcej, to po raz kolejny dotarło do nas, że to co robimy ma sens... Mieliśmy pozwolenie na wejście na oddział hematologii, jest to oddział bardzo sterylny dlatego nie mogliśmy tam wejść z Sharayą ale wzieliśmy ja ze sobą bo wiedziałam, że gdzieś tam dzieciaki zobaczą jej merdający ogon....I tak też się stało...

Ja wraz z ekipą Star Wars'ów weszłam na oddział a Dread czekał pod szpitalem na sygnał!! Kiedy zadzwoniłam do Dreada z prośbą o spacer pod szpitalnymi oknami  wszystkie dzieciaki na oddziale przykleiły się do szyb... ale fajnie było posłuchać ich komentarzy....  Wiele uśmiechów pojawiło się na tych utrudzonych walką z chorobą twarzach.... A ile frajdy mieli ich rodzice, pytaniom na temat psiaków nie było końca.... 

Te chwile spędzone w szpitalu, należą do tych, które tak trudno wyrazić słowami...chyba to rozumiecie!!!

..... ale cieszę się, że mogliśmy tam być....

Kiedy my byliśmy w szpitalu reszta ekipy, po przebudzeniu (część bowiem spała na Wyrach) wyruszyła już do Czechowic - Dziedzic...

No ktoś musiał to wszystko pięknie poustawiać...

O godz. 12.00 byliśmy gotowi .....psiaki również były już w komplecie...(no prawie...Nie dotarła do nas Sabcia z Asią i Szymkiem, gdyż na wysokości - ubiegłotygodniowej akcji Vertixowej i oni zderzyli się ze śliską rzeczywistością polskich dróg. Trzymamy za nich kciuki...by szybko naprawili swoje autko)

Wpierw sprawa rozwijała się bardzo powoli...wydawało się wręcz, iż więcej jest tych co zbierają niż tych, co dają.....(pogoda robiła swoje) ale ..ale sytuacja zaczęła ulegać zmianie..... No o psiakach tu nawet nie wspominam, gdyż one jak zawsze potrafią poruszyć ludzkie serca tym swoim misiowatym, niewinnym spojrzeniem... a jazda niufowym zaprzęgiem robiła furorę.   

Obserwując całą sytuację, widziałam jak co krok, ktoś wrzucał komuś z naszej ekipy pieniądze... 

Fajnie, że w szkole obok mogliśmy się ogrzać, napić gorącej kawy czy herbaty i zjeść dobrego bigosu :) Sztab oto zadbał :) 

Były fajne koncerty, gotowanie wielkiej kwaśnicy no i aukcję....

My również wystawiliśmy parę rzeczy:

1. Koszulkę WOŚP z podpisami wszystkich grających w tym dniu zespołów,

2. Misia z Santa Rover,

3. Jedyną w swoim rodzaju olbrzymią bombkę, ręcznie malowaną z logo sekcji Psów Ratowniczych oraz WOPR w Dąbrowie Górniczej,

A nasza Kochana LRANIA do każdej licytowanej rzeczy dołączyła ręcznie szydełkowanego Aniołka !!!

........

Jak widzicie wiele się działo, mam nadzieje, że zdjęcia oddadzą chociażby część tego wspaniałego klimatu... Wierzę, że za rok będzie nas więcej i że wspólnie zdziałamy coś dla potrzebujących dobrego....

WOŚP w 2010 wspierali, za co wielkie brawa się należą:

LRAnia i LRAdam,

Dreadowa i Dread z Adamem

Vertix,

Coghen,

LRSzkot,

Yano,

Dzika i Dziku z Jerbah i Sharayą,

Karolina od Dzikowych ,

Marysia, Darek, Kasia i Sylwia z Toro,

Ania i Krzysiek z Nigro,

Terenia, Mirek z chłopakami z Bahią,

Andziasss, Czarny, Smyk, Miłosz,

 A i jeszcze odwiedził nas LR4ever z rodzinką oraz Arek, Asia i Michaś z Leonem

 STOP!!! to jeszcze nie wszystko.........

w sobotę 09 stycznia.......naszło nas..... i postanowiliśmy odwiedzić chłopaków z Ośrodka w Pilchowicach....... To był normalnie strzał w dziesiątkę... Ja wcześniej dałam dyrekcji znać, że będziemy ale chłopaki zostali całkowicie zaskoczeni!!!

Jejku gdybyście widzieli ich szczęśliwe twarze..... kurcze to było wspaniałe...wypiliśmy wspólnie kawę, zjedli ciasto zrobione przez LRANIĘ, pooglądali zdjęcia....no i poopowiadali sobie o tym i o tamtym...Niesamowite było to, jak wielki jak dąb Józek nagle się rozpłakał.... jak zapytałam się dlaczego płaczesz... Powiedział mi : ZE SZCZĘŚCIA!!!!

eh.........

Kurcze każdy chciał robić z nami zdjęcie.... i ogóle było strasznie wesoło....

jednak kiedy przyszedł czas pożegnania, to na serio na twarzach chłopaków pojawił się smutek....

no i to by było chyba na tyle.........

aha!!!

Mamy jeszcze koszulki...chcielibyśmy by symboliczna złotówka, z ich sprzedaży zasiliła konto WOŚP. cena koszulki 25,00 zł

mam nadzieje,iż wśród Was znajdą się chętni by ją zakupić .......

Dzika vel Kaśka 

 

 

No to Coghenowiec z Andziasssowcem dowalą pomagasiom stosownie seksowną koszuleczkę na dobitkę i na cel akcyjny... a niech się pomaga sie...

(to napisałem ja - Andziasss, ale Coghen mnie podpuścił, a potem jeszcze zadzwonił ktoś i tak wyszło)

 

WOSP2009-01

 

 

 

Written by :
Dzikowa
 
Poprawiony: piątek, 15 stycznia 2010 10:38
 

NA FORUM

Brak postów do publikacji.

 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.