mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Drukuj

USZKODZONA PODUSZKA ZAWIESZENIA W DISCO II? A MOZE TO TYLKO/AŻ ZAWÓR POWIETRZA KOMPRESORA...

Wpisany przez PANZERSCHRECK
niedziela, 13 stycznia 2013 15:39

Witam,

mialem taką przypadłość że po kilkugodzinnym postoju opuszczał się/ przechylał na lewą tylną stronę...po prostu zchodziło powietrze z poduszki.

W trakcie jazdy nie było problemu bo wiadomo - kompresor dopompowywał. Szerogie konsylium skazało mnie na dziury, przetarcia i tp. le tylko poduszki. Nikt nawet nie wspomniał o .... zaworach ktore znajdują się w "pudełku" kompresora. No i już byłem bliski zainwestować w poduchy ale coś mnie tkneło żeby "powęszyć"...

Sprawdzając poduchę sposobem na " woda z mydłem" czyli spryskanie poduchy tym roztworem (podobno woda z ludwikiem sie nie sprawdza bo pieni się sam z siebie ;-) ) W trakcie procesu "nasłuchiwania" po zaaplikowaniu roztworu na poduchę, zamiast oczekiwanych "syków" i dzieku bąbelków powietrza na poduszcze......usyszałem dziwne, delikatne cykliczne i w miarę szybkie "tykanie" z okolic kompresora. Idąc tym tropem - czyli przesuwając ucho pod autem w kierunku pudła kompresora dotarłem dokładnie do niego.

Wyraźne "tykanie"  dochodziło z wnętrza. Niestety nie miałem wcześniejszego doświadczenia w tych kwestiach i tylko intuicja kazała mi dobrać się do wnętrza. Zdjęcie pokrywy nie stwarza żadnych problemów - dwa duże wkręty a w zasadzie śrubunki, mocujące które po przekręceniu w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara ok 180 lub 360 stopni( już nie pamiętam dokłądnie) uwalniają pokrywę którą jeszcze delikatnym ruchem ku górze uwalniamy z zaczepów i mamy dostęp do "wnętrzności " kompresora.

Ucho nie myliło - " tykanie, jednostajne, cykliczne teraz było bardzo wyraźne ale raczej w dzień ciężko by to było usłyszeć nie wkładając glowy pod auto. Oczywiscie od razu skojarzyłem ten dziwięk z "uciekającym" powietrzem czyli z opadającą poduszką. Sprawdziłem na Allegro ceny "używek"kompletny kompresorów i okazało się że mozna znaleźć za 200-300 pln cały kompletny kompresor w skrzynce a poduch to koszt...wszyscy wiedzą jaki a że powinno się wymienić od razu dwie więc dezycja była jedynie słuszna.

Nabyłem drogą kupna z Allegro, egzemplarz który wydawał się być w najlepszej kondycji czyli od najnowszego możliwego rocznika z najniższym możliwym przebiegiem (przynajmniej tak zapewniał sprzedający). Początkowo planowałem poeksperymetnować i wymienić same zaworki ale ponieważ rzeczywiscie calość była w super stanie - zdecydowałem wymienić całość. 

I tu UWAGA!!! Pomimo tego że może znacznie łatwiej (pozornie !!!) byłoby odkręcić całą skrzynkę po rozłączeniu wszystkich przewodów powietrznych i wtyków elektrycznych,  polecam jednak niecoczasochłonne odkręcanie d obudowy samego kompresora i zaworków oddzielnie. Problemem są sruby a w zasadzie nakrętki obudowy, które znajdują się zalane w obudowie i tworzą jednolitą całość z oudową ale tylko do momentu próby odkręcenia śrub mocujących obudowę( niestety te nakrętki zalane w obudowie z tworzywa są mosiężne) bo przy próbie odkręcenia śrub obudowy, zazynają się one obracać w tworzywie obudowy uniemożliwiając jej odkręcenie....a już mamy  nieco luzu- dokręcenie również może okazać się niemożliwe z z tego samego powodu.

Po odkręceniu 3 śrub mocujących kompresor do obudowy (od spodu obudowy) + chyba 2 śrub mocujących zaworki wszystko pięknie wychodzi na zewnątrz. Wsadziłem zakupiony kompresor i zaworki(również luzem po wykręceniu z obudowy z którą nabyłem całość) nieco gimnastyki est z trafieniem śrubami od spodu we takie duże, okrągłe podkładki od strony wnętrza obudowy ale jakoś dałem radę.

Podłączyęłm wszystko i ...UWAGA... najlepiej podnieść auto z obydwóch stron, podeprzeć / postawić na podporach onieważ podniesienie jednej strony całkowicie "wyciśnie" powietrze z poduszki z podniesionej strony a z drugiej pozostawi go niecom i po zakończonej wymianie, przykręceniu koła i opuszczeniu okazało sie że bardzo nierówno pompowało strony.

Jak już sobie z tym poradziełem, i wszystko napompowało jak należy....... problem ustąpił....było to już ładnych kilka miesięcy temu a auto pręży się i pięknie eksponuję równo "podniesionym tyłkiem"...

Reasumując - poducha siadała bo upuszczał powietrze zawór kompresora i  - ZANIM ZDECYDUJESZ SIĘ NA WYMIANĘ PODUCH, SPRAWDŹ BARDZO DOKŁADNIE CZY TO NAPEWNO PODUCHA  A JA SAM RADZĘ ABY PRZEŚLEDZIĆ UKŁĄD POWIETRZNY I SAM KOMPRESOR - możesz zaoszczedzić nieco swojej pracy i pieniędzy.....

POZDRAWIAM

Written by :
PANZERSCHRECK
 
Poprawiony: wtorek, 12 lutego 2013 10:08
 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.