mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Drukuj

Czy w Czarnogórze są trasy offroadowe..

Wpisany przez Michał
poniedziałek, 19 lutego 2018 10:50

Przygotowując się do wyjazdu wertowałem wszystko, co w łapy wpadło, taki też nagłówek zapadł mi w pamięć. Później nieraz z uśmiechem go przywoływaliśmy, najczęściej sącząc zimne piwko stanowiące nieodłączny atrybut wieczornych posiadówek, w czasie których podsumowywaliśmy minione chwile i planowaliśmy kolejne, mające się wydarzyć gdzieś tam w scenerii rozciągających się po horyzont panoram.

Początkowo plany mieliśmy nie do końca sprecyzowane: Bośnia, Czarnogóra, może Albania;ostatecznie stanęło na wariancie mieszanym, ale o tym za chwilę.

W tym miejscu wielkie podziękowania dla braci landklinicznej za wiele cennych informacji, dzięki którym mogliśmy przygotować wstępny zarys wyjazdu.
Mam nadzieję, że choć w części będę mógł się zrewanżować.

Czy było fajnie? To się wie, dlatego też nie będę o tym pisał. Niemniej jednak postaram się miarę szczegółowo opisać miejsca które było nam dane zobaczyć, wraz z luźnymi uwagami, które mam nadzieję okażą się przydatne dla innych.

 

BOŚNIA I HERCEGOWINA – masyw Bjelašnicy

Najwyższy szczyt i zarazem masyw Gór Dynarskich, leżący na południe od Sarajeva. Bardzo miły, wapienny i dość rozległy, o średniej wysokości trasy rzędu 1500 m n.p.m. Na przejazd warto przeznaczyć ok. 1-1,5 dnia wraz z częścią po drugiej stronie doliny Rokitnicy, dla podróżujących szybciej odpowiednio mniej;)  Ze względu na widoki warto wyjechać na szczyt Bjelašnicy (2067 m n.p.m.), oraz zobaczyć polecany wszędzie Lukomir (ponoć najwyżej położona i zarazem najbardziej odosobniona wioska w Bośni).
Na południe od Rokitnicy już niestety asfalt, walory widokowe rekompensują to jednak z nawiązką.
Na całej trasie jest kilka miejsc z wodą, zazwyczaj skąpo lecącą ale jednak chłodną;)

 

 

CZARNOGÓRA – Durmitor, Pivska Planina

Warto odwiedzić, w ramach odklejania od kółka koniecznie z zamiarem uskuteczniania ogólnie rozumianej, górskiej szwędaczki;)
Myślę, że tego rejonu polecać nie trzeba (spora ilość relacji), więc w tym zakresie dam sobie spokój.
Co do samej drogi, niestety wszystkie trasy wokół są już wyłożone asfaltem (no, może za wyjątkiem krótkich bocznych odnóg); sumarycznie objechaliśmy Durmitor zarówno od południa, jak i od północy – tu zastawialiśmy się nad możliwością przejazdu w ogóle z zakusami na dziki offroad, jakież było więc nasze zdziwienie kiedy za Kanionem Sušice o mały włos nie wpadliśmy na.. autobus..
Zachwyciła nas forma, w jakiej typowy kras Planiny subtelnie wgryzał się w skaliste granie Durmitoru – to w części południowej; w części północnej (ogólnie mniej widokowa lecz bardziej dzika) nowa nitka wąskiego asfaltu wije się przez obszar niekończących się lejków krasowych planiny, wg mnie dość nietypowych i skrajnie malowniczych z uwagi na ich ilość i regularność.
W tej części, tuż nad Kanionem Tary spędziliśmy ostatni dziki nocleg przed powrotem.

 

 

Sinjavina

To jedna wielka połonina, bez dwóch zdań jedna z piękniejszych jakie widziałem.
W ok. połowie drogi od Žabljaka do mostu na Tarze odbijamy na południe a potem.. patrzymy na mapę;)
Przez cały grzbiet prowadzi gruntówka, przebiegając na przeciętnej wysokości 1600 m n.p.m.; co chwila stajemy, uwieczniamy widoki bądź wbiegamy na okoliczne kulminacje.. warto.
Trasę dobrze jest rozłożyć na dwa dni, przejazd proponuję zaplanować w taki sposób, żeby nocleg wypadł gdzieś po środku, po odpaleniu piwka na takim biwaczku błogostan ciała i ducha gwarantowany.
W przeciwieństwie do Bjelašnicy czy Durmitoru jest tu mocno dziko i przyjemnie, co prawda mija nas jedna ekipa z Francji ale to raczej sympatyczny incydent. Nie ma nikogo, połoniny ciągną się po horyzont; pod koniec mijamy kilka niewielkich pasterskich zagród.
Praktycznie na całej grani nie ma wody, dwa źródełka pojawiają się dopiero drugiego dnia, raczej pod koniec.
Jadąc na wschód coraz bardziej zbliżamy się do Biogradskiej Gory..

 


Biogradska Gora (Bjelasica)

Zjeżdżamy do doliny Tary (znowuż;), po czym praktycznie z marszu wbijamy się w rejon Biogradskiej Gory.
Na dzień dobry (w tym przypadku dobry wieczór) stajemy przed szlabanem, gdzie kasują nas na 20€ (cena obejmuje koszt noclegu całej załogi na kampie przy Biogradskim Jeziorze oraz szumnie zwany i tajemniczo brzmiący „jeep tour”).
Lżejsi o te 20 eurasów rozbijamy się nad jeziorem. W tym przypadku nasze od dłuższego czasu wzbudzane nadzieje na kąpiel w wodach tego naturalnego przybytku nie wypalają, woda jest mocno ciepła i odrażająco zamulona, kapiemy się więc we własnych zapasach (na kampie brak pryszniców); odpalamy browary.
Planując Biogradską zastanawialiśmy się gdzie się da i gdzie można.. wiedzieliśmy, że wjazd od zachodu jest płatny, treść mapy wskazywała zaś na fakt braku możliwości poruszania się na większości odcinków najatrakcyjniejszego obszaru.
W podsumowaniu pokuszę się o stwierdzenie że da się wszędzie i można wjechać z każdej strony, pamiętajmy jednak że to park narodowy; znaczone na mapie drogi to w całości gruntówki.
Masyw Bjelasicy znajduje się na południe od Mojkovaca; jest bardziej rozgałęziony i połoninno‑skalisty, wyglądem przypominający nasze Bieszczady czy Tatry Zachodnie; widoki z góry są powalające;) Najciekawsze odcinki prowadzą na średniej wysokości 1900 m n.p.m., na przejazd całości wraz z kontemplacją widoków proponuję przeznaczyć jeden pełny dzień.
Na trasie znajdują się dwa miejsca z wodą, w tym jedno ze specjalnie schładzanymi, czekającymi na przejezdnych w LR piwami;)

 

 

Maganik (Moračka Planina)

Myślę, że to jeden z ciekawszych i najbardziej urozmaiconych na długości trasy odcinków.
Po zachodniej stronie drogi M2 z Kolašina do Podgoricy (ok. 30km na południe) szukamy niewielkiej miejscowości Meduriječje, tuż za nią mostu nad rzeką Morača. Trasa pnie się początkowo wąskim, nowym asfaltem aż do małego przysiółka Kunak, dalej już to co lubimy najbardziej;)
Praktycznie przez cały kawałek od Kunaka do Veljego Duboko jedziemy prawym grzbietem nad Kanionem Mrtvicy – wąskim przełomem wciśniętym na długości ok. 6km pomiędzy kilkusetmetrowej wysokości ściany (niewątpliwie godny polecenia do niezależnej, pieszej wędrówki).
Trasa z grani do Veljego Duboko wije się pomiędzy barwnymi, malowniczymi skałami; od tego momentu mamy już narzucający się (w paru momentach czujny z uwagi na stromsze odcinki z luźnymi kamoclami) podjazd w kierunku Kapetanovego Jezera; na górze przy pasterskim domku możemy uzupełnić zapasy wody, mokrej, zimnej i.. niezmiernie błogiej;)
Jezioro w klimacie tatrzańskiej piątki znajduje się w dość ładnym kotle pomiędzy masywami Žurima i Stožaca, na miejscu kulminacji szczęścia dopełnia pyszne bałkańskie danie i lane piwko.. miodzio.. (lokalny bufet po prawej)

W dalszej części krajobraz zmienia się na mniej surowy a bardziej jurajski, po prawej mijamy nieziemski płaskowyż (dosłownie;) wciśnięty pomiędzy skaliste, wapienne granie; na tym etapie pojawia się niestety asfalt, nie zmniejsza to jednak w żaden sposób doznań ogólnych.. jest pięknie..
Wyjeżdżamy na lokalnej drodze gdzieś pomiędzy Šavnikiem a Nikšicem.
 

 

Lovcen

Do dupy, oszałamiająco zatłoczony i zakorkowany.. tuż nad Kotorem. To całkowite przeciwieństwo tego, czego szukamy; moim zdaniem dla desperatów;) No dobrze, miało być o bezdrożach więc po co te słów kilka? Żebyście się tam nie wpakowali! Gdyby ktoś miał zakusy proponuję ominąć Lovcen i przemieścić się na inne, z góry upatrzone pozycje;)

 

KILKA ZUPEŁNIE LUŹNYCH UWAG

  1. Każdy z opisanych powyżej rejonów jest zupełnie inny, pomimo stosunkowo niewielkiego względem siebie oddalenia.
  2. Jeżeli w górach zobaczymy przejeżdżającego Golfa możemy mieć choć cień nadziei, że też damy radę..
  3. Na odcinku autostrady przed Sarajevem przyjmują euro tylko w wersji papierowej (chyba 5€; dotyczy tych, którzy nie mają tamtejszych marek); reszta z opłaty wydana w lokalnej walucie starcza na jednego, soczystego arbuza;).
  4. Piwo przeciętnie kosztuje 1€.
  5. Za solidne przygotowanie LR do wyjazdu wielkie podziękowania dla Michała z „Land‑Expert” Dobczyce.

 

UDZIAŁ WZIĘLI:

1 załoga w składzie 2+1 oraz Discovery 300tdi vel „Mruczuś” (tak Disco nazwała nasza córa;).

Michał

 

 

 

Written by :
emes
 
Poprawiony: środa, 21 lutego 2018 21:35
 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.