mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 18 grudnia 2012 15:25 #110385

U mnie lapie po okolo 80, zaleznie od obciazenia silnika. Probowales resetowac wartosci adaptatywne skrzyni?

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 18 grudnia 2012 15:27 #110387

oczywiście ze nie.... nawet niestety nie wiem o czym mówisz....

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 18 grudnia 2012 16:07 #110389

Najlepsze wyjasnienie znalazlem na forum... BMW

forums.bimmerforums.com/forum/showthread.php?t=1244406

Ostatnio wsrod ludzi jest wysyp Nanocomow. Podjedz do kogos pod Wawa, kto moze Ci to zrobic.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 14:41 #110538

Właśnie skończyłem czytać wątki od początku tematu i już myślałem, że nic się nie dowiem z pierwszych wrażeń osób, które dopiero zaczynają przygodę z LR bo temat mocno ewoluował

Należę do wąskiego grona, które ma zasobą nie więcej jak 500km tak więc wnioski nasuwają sie takie:
- z całej elektryki to mi tylko przednie szyby, wycieraczki i światła działają. Cała reszta podzespołów ze mnie szydzi w stylu "THIS IS SPARTA" . Nawet wsteczne światło nie pali, a to akurat jako jedyne mi obecnie przeszkadza, resztą zajmę się później
- strasznie kolibie w koleinach. Początkowo myślałem, że coś robię nie tak bo "płynąłem" od jednej strony drogi do drugiej. Trzeba się do tego przyzwyczaić i nie walczyć ze sterem, tylko lecieć z wiatrem hehe Idzie się do tego przyzwyczaić a podejrzewam, że po czasie nawet nie będę tego zauważać.
- klekocze strasznie ta trzyseta - jest to tylko moje przeświadczenie, ponieważ nigdy wcześniej nie ujeżdżałem sporo traktoriadą. Powoli się oswajam, choć początkowo mnie usypiał ten jednostajny dźwięk

To tyle z marudzenia, teraz plusy:
+ części eksploatacyjne wcale nie są tak drogie jak wszyscy (Pan Józek z bloku obok i tacy tam) mnie straszyli
+ spalanie w zimie, mówię o mrozach ok. 15 stopni jakieś 12l. Myślałem, że będzie gorzej
+ żona chciała samochód w którym będzie czuła się bezpiecznie i tu mój komentarz jest zbędny Powiem tylko, że jest mega dumna z tego jak innym szuflady wyjeżdzają widząc jak wychodzi takie 160cm z Landaryny
+ kiedy jeżdżę Disco naprawdę zauważyłem większą kulturę jazdy wśród innych użytkowników dróg. Przesiadłem się z płaskiego na dniach i naprawdę nikt nie wjeżdża bezczelnie przede mnie, nie trąbi, zastanowi się dwa razy zanim wyprzedzi i takie tam (mam taki fajny metalowy zderzaku który "grozę" potęguje).
+ fotele bardzo wygodne i nie piszę tego z sarkazmem.
+ kiedy tylko gdzieś wyjeżdżamy zabieramy psa i zamiast wyciągać się i szarpać do szyby (tak było w Audi) siedzi spokojnie i obserwuje wszystko dookoła, ponieważ szyba jest prawie na równi z siedziskiem.
+ dołożyłem dwa siedziska z tyłu a zazwyczaj mieliśmy problem, bo na wyjazdy zabieramy się w 6os. Teraz problem rozwiązany
+ jak już pisano wcześniej demonem prędkości nie jest ale dla mnie wrażenia z jazdy przy 110 są takie jak w Audi przy 160 A tak poważnie to nawet mi ta prędkość nie przeszkadza. Prawdę powiedziawszy musiałbyś robić sporą trasę żeby zaoszczędzić więcej niż 20 minut lecąc po rodzimych krajówkach jak po Torze Poznań a skoro nie ma takiej różnicy to...
+ mam z drugą połową zamiar trochę poszwędać się po świecie. Zwłaszcza marzy nam się Rumunia (moja mała to niezła wampirzyca) i Macedonia (był znajomy i to co opowiadał o tym kraju bardzo mnie zaciekawiło). Poza tym wśród Anglików Disco jest nr 1 w kategorii "najlepszy do uprawiania sexu w aucie" więc sami wiecie
+ spora bryła dzięki temu, że kanciata naprawdę dużo może pomieścić


Sorry, że tak się rozpisałem ale co tam. Rzadko się udzielam to trochę popłynę

Podsumowując, Disco to wozidło w sam raz dla żony i mnie, choć początkowo do zakupu podchodziłem jak pies do jeża. Liczyłem się z tym, że elektryka jest kapryśna dlatego mnie to nie frustruje i nie przeraża (jedynie to wsteczne światlo...). Szukałem dobrej I najlepiej 300 bez szyberdachów. Te założenia udało się zrealizować więc narzekać nie mam prawa. Na zakup i naprawy przeznaczyłem 25 tys. i razem z ubezpieczeniem udało mi się w tym zmieścić. Naprawdę jestem bardzo zadowolony z zakupu i polecam każdemu kto tak jak ja szuka samochodu, który będzie dobrze służył w miejskiej dżungli i jednocześnie zawiezie Cię na drugi koniec świata

Chciałbym w tym miejscu także podziękować forumowiczom z Poznania za pomocną dłoń, a także reszcie za filety z których skorzystałem, artykuły które okażą się niedługo bardzo pomocne oraz inne wypowiedzi z których czerpię i czerpać będę doświadczenie.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 15:31 #110543

Mr M napisał:

- strasznie kolibie w koleinach. Początkowo myślałem, że coś robię nie tak bo "płynąłem" od jednej strony drogi do drugiej.

Nie wiem jak bardzo pływa.Jak po sznurku nie pojedzie ale wymiana gum/polibuszy w wahaczach sprawi że będzie dobrze. Trzeba nabrać doświadczenia i wyczucia żeby wiedzieć jak jeździć, z jaką prędkością żeby było bezpiecznie. Disco potrafi zaskoczyć i czasem odjechać w bok szczególnie w koleinie,wiec zwiechę zrobić i nie szaleć.
Ostatnio zmieniany: 19 grudnia 2012 15:35 przez Maks.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 15:37 #110545

Maks napisał:
Mr M napisał:

- strasznie kolibie w koleinach. Początkowo myślałem, że coś robię nie tak bo "płynąłem" od jednej strony drogi do drugiej.

Nie wiem jak bardzo pływa.Jak po sznurku nie pojedzie ale wymiana gum/polibuszy w wahaczach sprawi że będzie dobrze. Trzeba nabrać doświadczenia i wyczucia żeby wiedzieć jak jeździć, z jaką prędkością żeby było bezpiecznie. Disco potrafi zaskoczyć i czasem odjechać w bok szczególnie w koleinie,wiec zwiechę zrobić i nie szaleć.


Strasznie kolibie odnosi się do porównania z poprzednią osobówką, teraz już do tego w miarę przywykłem
Masz racje odskakuje w bok przy większej koleinie ale pozostając czujnym daję radę.
Ostatnio zmieniany: 19 grudnia 2012 15:40 przez Marasisko.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 15:50 #110549

Mr M napisał:
Maks napisał:
Mr M napisał:

- strasznie kolibie w koleinach. Początkowo myślałem, że coś robię nie tak bo "płynąłem" od jednej strony drogi do drugiej.

Nie wiem jak bardzo pływa.Jak po sznurku nie pojedzie ale wymiana gum/polibuszy w wahaczach sprawi że będzie dobrze. Trzeba nabrać doświadczenia i wyczucia żeby wiedzieć jak jeździć, z jaką prędkością żeby było bezpiecznie. Disco potrafi zaskoczyć i czasem odjechać w bok szczególnie w koleinie,wiec zwiechę zrobić i nie szaleć.


Strasznie kolibie odnosi się do porównania z poprzednią osobówką, teraz już do tego w miarę przywykłem
Masz racje odskakuje w bok przy większej koleinie ale pozostając czujnym daję radę.

zrobić to zawieszenie
i jeszcze pytanie: jaki rozmiar laczka ?

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 15:55 #110550

Rozmiaru nie pamiętam, a samochodem ujeżdża żona.
Wiem tylko, że nie są najlepszej świeżości i jakości. Parafrazując, to widać, słychać i czuć
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to na wiosnę wjadą AT. Zapytam korzystając z okazji, generalnie po asfalcie jaki rozmiar będzie najlepszy? Dodam, że poprzedni właściciel podniósł auto o 2cale

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 16:01 #110552

235/85/16 to jedynie słuszny rozmiar

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 16:05 #110554

@MisterM
Czy Twoje Dicho kupiłeś z Poznania? Bo kojarzę ze zdjęcia w avatarze - jeśli jest to, o którym myślę, to kupiłeś fajne auto (pamiętam jak stało na otomoto)

A co do ogólnego tematu, to gdy kumpel dał mi się przejechać mi D2, to wiedziałem, że LR 4 ever i tylko LR. Wsiadając do nieznanego auta zawsze muszę się "przyzwyczaić" do niego, a z Landem było inaczej - od razu go czułem, tak jakbym jeździł nim od dłuższego czasu. Niestety trzeba się odzwyczaić od pewnych nawyków z plaskacza, chociażby takich jak wchodzenie w zakręty itp. Po prostu masa i wyższy środek ciężkości robi swoje. Z hamowaniem też jest inaczej, ale mając zdrowy rozsądek, to da się tym autem jeździć dynamicznie i bezpiecznie. A poza tym tak fajnie jedzie się tym autem, że szkoda nawet się spieszyć

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 16:33 #110560

Pływanie w koleinach - silne czy słabe to pojęcia względne. Z pewnością można to zjawisko ograniczyć:
- sprawdzić gumy panharda,
- sprawdzić wszystkie gumy i mocowania obu stabilizatorów (jeśli są) - pływanie może być połączone z ponadnormatywnym gibaniem sie na boki, a nie znając auta może Ci się to wszystko zlewać w jedno,
- przy okazji koniecznie sprawdzić wszystkie 4 końcówki drążków kierowniczych,
- obejrzeć opony - jeśli mają szerokość 265, to auto zawsze będzie pływało.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 17:12 #110568

Davinci napisał:
@MisterM
Czy Twoje Dicho kupiłeś z Poznania? Bo kojarzę ze zdjęcia w avatarze - jeśli jest to, o którym myślę, to kupiłeś fajne auto (pamiętam jak stało na otomoto)


Tak z Poznania i rzeczywiście było na Otomoto więc pewnie dobrze myślisz, fajna rzecz od poprzedniego właściciela, mianowicie mokre grzanie silnika. Nieocenione w zimę

Dżek, gumy, mocowania, drążki... wszystko sprawdzone i wymienione. Było podejrzenie co do pompy wspomagania ale mechanik powiedział, że umyli silnik (w między czasie zrobiłem jakieś 100km) i nic nie cieknie więc jest dobrze.

Co do opon, to jak wspomniałem wcześniej raczej tutaj jest ból. Jak zmienię laczki, na pewno podzielę się wrażeniami

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 21:12 #110589


Po prostu masa i wyższy środek ciężkości robi swoje. Z hamowaniem też jest inaczej, ale mając zdrowy rozsądek, to da się tym autem jeździć dynamicznie i bezpiecznie. A poza tym tak fajnie jedzie się tym autem, że szkoda nawet się spieszyć


Pierwsza zima bywa jednak wyzwaniem, wszystkie te małe różnice kumulują się na śliskim. Ja zrobiłem młynka na prostej drodze i pamiętam go do dzisiaj, a lat sporo minęło.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 22:47 #110602

Na wiosnę kupisz AT. Teraz załóż zimówki jeśli chcesz jeździć bezpiecznie po drogach.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 19 grudnia 2012 23:29 #110607

[quote="borty" post=110589]


Pierwsza zima bywa jednak wyzwaniem, wszystkie te małe różnice kumulują się na śliskim. Ja zrobiłem młynka na prostej drodze i pamiętam go do dzisiaj, a lat sporo minęło.


Święte słowa, ja nie miałem okazji porządnie zimą pośmigać LR-em, lecz płaskim już kilka ostrych momentów było. A do latania bokiem zawsze znajdzie się jakiś plac
Ostatnio zmieniany: 19 grudnia 2012 23:32 przez Davinci.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 00:45 #110615

Davinci napisał:
A do latania bokiem zawsze znajdzie się jakiś plac

a propos
jakie ładne fotki w galerii:
landklinika.pl/index.php?option=com_community&view=photos&task=photo&userid=3702&albumid=577&Itemid=144#photoid=5325

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 09:23 #110625

włodek napisał:
Davinci napisał:
A do latania bokiem zawsze znajdzie się jakiś plac

a propos
jakie ładne fotki w galerii:
landklinika.pl/index.php?option=com_community&view=photos&task=photo&userid=3702&albumid=577&Itemid=144#photoid=5325


Widziałem te zdjęcia Kiedyś ze znajomym o mało nie położyliśmy 3sety na parkingu pewnego marketu budowlanego, bo ten chciał ją postawić bokiem na ręcznym. Niestety zapomniał, że Landek ma ręczny na skrzyni, a więc na obie osie, a nie na jedną (jeśli mam złe informacje, to proszę o poprawienie mnie). Na szczęście skończyło się na strachu i spolszczonej łacinie.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 10:47 #110630

Davinci napisał:
Landek ma ręczny na skrzyni,

na wale

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 10:48 #110631

włodek napisał:
Davinci napisał:
Landek ma ręczny na skrzyni,

na wale


aha. To już wiem więcej Dziękować
Ostatnio zmieniany: 20 grudnia 2012 10:49 przez Davinci.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 11:45 #110633

włodek napisał:
Davinci napisał:
Landek ma ręczny na skrzyni,

na wale


tylnym
Moderatorzy: cobra75
Wygenerowano w 0.62 sekundy
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.