mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 12:33 #110636

jacek_36 napisał:
włodek napisał:
Davinci napisał:
Landek ma ręczny na skrzyni,

na wale


tylnym


To już zgłupiałem. Jakiś czas po tej akcji, Moli w Polsacie przed wyjazdem na "ECO - Race" na pytanie dziennikarza "Od czego ta wielka wajcha?" odpowiedział, że "od ręcznego, bo ma na 4 koła". Ten mój kumpel mówił też , że na skrzyni jest ręczny - to miałoby sens. Ale ja się nie znam szczerze mówiąc. Widocznie ktoś mnie wkręcił albo ja coś źle skumałem.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 13:06 #110643

Davinci napisał:
jacek_36 napisał:
włodek napisał:
Davinci napisał:
Landek ma ręczny na skrzyni,

na wale


tylnym


To już zgłupiałem. Jakiś czas po tej akcji, Moli w Polsacie przed wyjazdem na "ECO - Race" na pytanie dziennikarza "Od czego ta wielka wajcha?" odpowiedział, że "od ręcznego, bo ma na 4 koła". Ten mój kumpel mówił też , że na skrzyni jest ręczny - to miałoby sens. Ale ja się nie znam szczerze mówiąc. Widocznie ktoś mnie wkręcił albo ja coś źle skumałem.


z www.discovery2.co.uk


hamulec ręczny, bębnowy zamocowany jest do reduktora z tyłu i hamuje wał tylny

"Od czego ta wielka wajcha?" - nie jest taka wielka
Ostatnio zmieniany: 20 grudnia 2012 13:12 przez jacek_36.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 16:41 #110673

Jak dif-lock jest zapięty, to ręczny działa też na przód.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 20 grudnia 2012 19:28 #110698

Polecam od 3:40, a w międzyczasie rozwiązanie
Ostatnio zmieniany: 20 grudnia 2012 19:30 przez Davinci.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 28 czerwca 2013 08:05 #142286

Chciałbym dorzucić parę obserwacji na temat mojego LR po rocznym użytkowaniu.
W czerwcu zeszłego roku nabyłem disco rocznik 94', 300 z automatem i bez żadnych wynalazków w zawieszeniu czy napędach. Przeznaczenie - wyprawy małe i duże, jazda codzienna "wkoło komina".
Na początek poszła do wymiany przekładnia kierownicza, obowiązkowy zestaw gum, płynów, filtrów i smarowań, no i konkretny przegląd elektryki (który notabene nic nie dał, dalej żyje własnym życiem).
Potem dość intensywne wakacje, z dwutygodniowym rajdem po Skandynawii, licznymi małymi wekendowymi wyjazdami. Po wakacjach ciężka codzienna praca, zimową porą jeszcze cięższa codzienna praca, no i w końcu przerwa techniczna na dokładniejszą opiekę nad autkiem.
W międzyczasie nakręcony ok 14000 km.
Początkowe obawy budziły gabaryty samochodu w stosunku do najczęstszych zastosowań - czyli szybkiego transportera do pracy, do domu, na małych dystansach. Nie jest tak źle. Auto daje radę. Pomocne są : dużo miejsca w środku na graty wszelakie, stosunkowo ekonomiczny w eksploatacji silnik (oczywiście przy oszczędnej jeździe, a punktem odniesienia jest feroza, bezpośredni poprzednik disco). No i oczywiście możliwość wpakowania się autem tam gdzie inni w płaskaczach nie mogą.
O wygodzie na długich dystansach szkoda gadać. Wcale nie straszy kosztami paliwa. Można gładko łupać kilometry i nawet zestaw głośnomówiący w postaci żony nie narzeka, a nawet lubi. Przy pakowaniu gratów na wyjazdy, zazwyczaj wchodzi wszystko co sie przyda, trochę co się nie przyda, a jeszcze jest miejsce. Dopowiem, iz używam autka do wyjazdów na imprezy średniowieczne i standartowy zestaw zawiera: deski namiotu, namiot, śpiwory, koce, futra, zestaw opancerzenia, żelastwo, ze dwie tarcze, no i zaopatrzenie żywieniowe i kuchenne. I jeszcze normalny zestaw bagażowy. Jest dobrze - wszystko się mieści bez wyrzeczeń, przyda sie tylko bagażnik dachowy do przewozu namiotu i będzie git.
Reasumując pod względem użytkowym wystarcza w zupełności do moich potrzeb. Żona tez zadowolona, a dziecko to ciężko stwierdzić, po zapakowaniu do fotelika i uruchomieniu silnika, momentalnie zasypia.
Ponoć z tyłu dobrze buja.
Eksploatacja zimowa? Raz wypadłem z drogi. Lodowisko posypane świezym sniegiem zrobiło zasadzkę. No i nic, skrajem pola na które wypadłem jechało się jeszcze lepiej bo nie było lodu pod spodem. Wrażenia inne niż w przypadku ferozy. Troszkę inaczej trzeba posługiwać się napędami. Poza tym brak problemów z odpalaniem na mrozach, spora w tym zasługa grzałki. Częściej wymiękał stary akumulator. Dobra nagrzewnica szybko ociepla atmosferę w środku, duży plus.
No i co tu dużo gadać, zmieniłem swoje nastawienie, zazwyczaj jak sie nie psuło to nie grzebałem w samochodach żeby nie popsuć, teraz jakoś częściej coś tam pomajsterkuję i dicho nabiera cech indywidualnych, co mnie bardzo cieszy.
Minusy? Cóż, ciągle coś cieknie, ciągle gdzies rude wynajduję, elektryka żyje własnym życiem. Zresztą. lista prac do zrobienia przed następna dalszą ekspedycja jest spora.
Przy manewrowaniu - słaba widoczność do tyłu, moze dlatego że jestem niski:) Nie jest to też mały śmigacz jak ferozka, którym to zawsze gdzieś się zaparkowało na styk. No i najgorsze - czemu ciągle chce sie coś dokupić, poprawić, zamontować? Nie da się użytkowac jak opla, który jeździ bo jeździ i tyle.
Reasumujac dobry kompan na wyjazdy, taki z charakterem.
Można by sie jeszcze bardziej rozpisać, ale może kiedyś, po jakiejś większej jeździe wakacyjnej na gorąco cos spiszę i podziele sie wrażeniami. Tymczasem ide skręcać co porozkręcałem.
pozdrowienia:)

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 28 czerwca 2013 10:01 #142295

"...No i najgorsze - czemu ciągle chce sie coś dokupić, poprawić, zamontować? Nie da się użytkowac jak opla, który jeździ bo jeździ i tyle. ..."

zawsze wyciągnie z kieszeni ostatniego zaoszczędzonego zaskórniaka...

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 28 czerwca 2013 11:04 #142299

Z przyjemnością przeczytałem woju, zwłaszcza że sam jestem świeżym użytkownikiem i generalnie jakoś wiele spostrzeżeń mi się potwierdza Choćby odnośnie ciągłego zbrojenia... jedno kupisz, zmodzisz, naprawisz i już myślisz co by tu dalej

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 18:19 #195332

W tym coś jest ja już 11 lat mam defa i jak już namotałem wszelako to na koniec bude rozebrałem i mam soft top a na zimę pick up lub SW.A planów jeszcze ile...

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 18:27 #195334

Kwantowy napisał:
Jak dif-lock jest zapięty, to ręczny działa też na przód.


Może dostanę złotą łopatę, ale ten pogląd to bzdura. Nawet z niezapiętym CDL, kiedy auto jest na biegu, hamulec ręczny hamując tylny wał, hamuje wszystkie koła.


Rzekłem.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 18:31 #195336

durnys pampej, jak ręczny zaciska jedne koła to drugie mogą sie kręcić
pacz i podziwiaj:



Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 18:38 #195338

Ręczny blokuje jeden wał. Wrzucony bieg blokuje centralny dyfer, ergo, przedni wał też się nie obraca.

Łatwo to sprawdzić nawet na dyferencjale w moście: blokując jedno koło i wał napędowy, spróbować obrócić pozostałym kołem. Centralny dyfer działa analogicznie.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 18:56 #195339

cos taki powazny, wyjedź z helmutowa

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 19:01 #195340

;D

A właśnie, może niedługo do Pyrlandii wpadnę to się zamelduję.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 21:20 #195373

pamejudd napisał:
Kwantowy napisał:
Jak dif-lock jest zapięty, to ręczny działa też na przód.


Może dostanę złotą łopatę, ale ten pogląd to bzdura. Nawet z niezapiętym CDL, kiedy auto jest na biegu, hamulec ręczny hamując tylny wał, hamuje wszystkie koła.


Rzekłem.

Gdy zachodzi warunek, który dodałeś (oraz gdy reduktor nie jest na N ) ręczny hamuje tylne koła, a silnik przednie.


Odparłem.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 12 lipca 2014 22:21 #195378

No.

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 21 lipca 2014 20:49 #196431

Pytanie terminologiczne:
Według mojej skromnej wiedzy szpej to jest to wszystko na autku co ruchome a zmota jest zamontowana na stałe.
Z róznych opisów na forum czasem wynika co innego, więc jak to jest naprawdę?

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 21 lipca 2014 20:55 #196433

geoamator napisał:
Pytanie terminologiczne:
Według mojej skromnej wiedzy szpej to jest to wszystko na autku co ruchome a zmota jest zamontowana na stałe.
Z róznych opisów na forum czasem wynika co innego, więc jak to jest naprawdę?


www.forum4x4.pl/viewtopic.php?f=5&t=4266

nie ma definicji zmoty ale to pojazd stworzony z różnorakiego szpeju i tylu autek , że własciwie to juz nie wiadomo czy to jeszcze patrol, dżip czy już land rover

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 21 lipca 2014 20:59 #196436

szpej - akcesoria
zmota - samoróba, zwykle w znaczeniu: cały samochód

Zmota

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 21 lipca 2014 21:44 #196459

Dziękuję za nauki.
Właśnie poprawiłem swój post na "Jaką Landrynę....."

Odp: Pierwsze kilometry nowych właścicieli LR i nie tylko 18 sierpnia 2015 12:16 #248252

pamejudd napisał:
Kwantowy napisał:
Jak dif-lock jest zapięty, to ręczny działa też na przód.


Może dostanę złotą łopatę, ale ten pogląd to bzdura. Nawet z niezapiętym CDL, kiedy auto jest na biegu, hamulec ręczny hamując tylny wał, hamuje wszystkie koła.


Pod warunkiem, że wszystkie koła mają przyczepność, auto nie jest podniesione.
Moderatorzy: cobra75
Wygenerowano w 0.56 sekundy
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.