mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Odstojnik jak i co z nim
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Odstojnik jak i co z nim

O: Odstojnik jak i co z nim 3 lutego 2012 23:17 #68387

troche ci nakapie
jak masz gluta z lodu w odstojniku to ci sie nic nie stanie
jak jest czyściutki i masz tam tylko paliwo to ci spłynie do rękawa
cysety nie trzeba odpowietrzać, sie troszke pokręci i oki
tzn. zapali ładnie i za chwilke zdechnie
potem pokręcisz chwile
tak więc lepiej robić to tak
odpalić silnik, niech sie troszkę rozgrzeje, zeby potem łatwiej było pokręcić
wsjio jasne ?

O: Odstojnik jak i co z nim 3 lutego 2012 23:29 #68391

włodek napisał:
jacku napisał:
nie słuchajcie pierdół że tam nic nie ma...

usciślijmy
nie powinno tam byc niczego poza paliwem
zeszłej zimy zrobiłem babkę z lodu odwracając kubek
ps
dobra jeszcze coś
aaaaaaaaaaaby wyczyścic odstojnik nie trzeba go odkręcać od auta
w ciepłe dni mozna spróbowac odkrecic te dolna plasticzana srubke w celu usunięcia wody, spłynie sobie
żeby wyczyścic odstojnik i z wody i fafołów, nalezy odkręcic górną śrubę klucz 11, troche gimnastyki jest, jak ze wszystki zresztą
odkręcając śrubę uwalniamy dolną część odstojnika czyli ów kubek, zbierający różne cuda
no

Nie ma co mydlić oczu że jak się odkręci plasticzaną śrukę to wyleci cały syf. Odstojnik w dół i dzida. Dla spokojności
Ostatnio zmieniany: 3 lutego 2012 23:46 przez Pepek.

O: Odstojnik jak i co z nim 3 lutego 2012 23:42 #68396

włodek napisał:
troche ci nakapie
jak masz gluta z lodu w odstojniku to ci sie nic nie stanie
jak jest czyściutki i masz tam tylko paliwo to ci spłynie do rękawa
cysety nie trzeba odpowietrzać, sie troszke pokręci i oki
tzn. zapali ładnie i za chwilke zdechnie
potem pokręcisz chwile
tak więc lepiej robić to tak
odpalić silnik, niech sie troszkę rozgrzeje, zeby potem łatwiej było pokręcić
wsjio jasne ?



No i o to mi chodziło Jutro wprowadzam do magazynu gdzie mam 15 stopni... autko stoi tam do niedzieli, a w niedziele podciągamy rękawki pod łokcie (coby się nie nalało) i leczymy odstojnik

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 00:16 #68405

lukaszsta napisał:
Właściwie Bartku się z tobą zgadzam, ale po przeczytaniu wątku stwierdzam, że można było napisać, że tam nic nie ma.
W sumie skąd chłopak ma wiedzieć, że twoja jak najbardziej prawdziwa rada jest kompletna w swej treści?

przepraszam za dygresję, ale ostatnio czytałem książkę o problemach w komunikacji werbalnej
a dopiero na forum, gdy każdy pisze jak najkrócej to te problemy tylko rosną.

edit: właśnie włodek rozwiał wszelkie wątpliwości, ale fakt musiał dużo poklikać

Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś . Sam u siebie obserwuję wiele problemów , nie tylko z komunikacją werbalną , ale mniejsza o to . Mógł bym się usprawiedliwiać że podobna sytuacja (z dieslami i paliwem/ mrozem) powtarza się co roku odkąd jeżdżę dieslem(a jakiś czas jeżdżę) i ciągle kierowcy są zaskakiwani tym ,bardziej niż drogowcy śniegiem . Natomiast mimo że możliwości uniknięcia takich przygód są w dzisiejszych czasach ze względu na dostępność Chemii / Urządzeń podgrzewających/informacji pogodowych jest kolosalnie większa nikt nie zada sobie trudu aby zainteresować się jak do cholery ta aparatura(silnik) działa.Tylko wszystko się odbywa na zasadzie myślenia 5-o latka Tu się wsadza patyczek przekręca i ma jechać .Zresztą nie ma co się dziwić bo trzeba przecież pooglądać Wiadomości i Panoramę i Teleexpres i ... Bo może coś ważnego się wydarzyło . Tylko do cholery tam nie mówią o tym jak działa układ paliwowy , nie mówią że paliwo na stacjach jest ocyganione ,nie wspomną w prognozie pogody że idą mrozy zadbajcie o to czy o tamto to nie są newsy to jest nie ważne .Tylko potem zdarzają się te nieważne sprawy w naszym codziennym życiu i niestety mamy nie odpalający z powodu pierdoły samochód dziecka do szkoły zawieść się nie da i do pracy się spóźniamy. Ale to nie wszystko, z racji że nasz rozkład zajęć został zakłócony jesteśmy piekielnie sfrustrowani bo auto trzeba na warsztat zawieść i nie zdążymy na panoramę i nie będzie wiadomo jaki krawat miał prezenter(i tak pewnie nie pamięta się więcej z tej PAPki poza może tym co 10 razy powtórzyli ze globalne ociep. że Marihuana w sejmie i plapla) I do tego jeszcze odpalam kompa i zadaję pytanie na forum o coś o czym nie mam pojęcia najmniejszego w oczekiwaniu że spłynie na mnie wiedza i oświecenie jak na Neo po wzięciu Jakiejś tam kolorowej pigułki. A tu doopa Nie działa

To tylko wierzchołek góry której obraz jest we mnie ale wcale nie usprawiedliwiam się tym to jest moja góra i we mnie i Przepraszam jesli nie wystarczająco poinformowałem kolege ale mam problemy . Jak sporo z nas . Tylko mnie pozostały na dziś problemy z sobą samym bo mój diesel już którąś zimę z rzędu dzięki Bogom jezdzi .

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 00:40 #68419

barjot333 napisał:

Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś . Sam u siebie obserwuję wiele problemów , nie tylko z komunikacją werbalną , ale mniejsza o to . Mógł bym się usprawiedliwiać że podobna sytuacja (z dieslami i paliwem/ mrozem) powtarza się co roku odkąd jeżdżę dieslem(a jakiś czas jeżdżę) i ciągle kierowcy są zaskakiwani tym ,bardziej niż drogowcy śniegiem . Natomiast mimo że możliwości uniknięcia takich przygód są w dzisiejszych czasach ze względu na dostępność Chemii / Urządzeń podgrzewających/informacji pogodowych jest kolosalnie większa nikt nie zada sobie trudu aby zainteresować się jak do cholery ta aparatura(silnik) działa.Tylko wszystko się odbywa na zasadzie myślenia 5-o latka Tu się wsadza patyczek przekręca i ma jechać .Zresztą nie ma co się dziwić bo trzeba przecież pooglądać Wiadomości i Panoramę i Teleexpres i ... Bo może coś ważnego się wydarzyło . Tylko do cholery tam nie mówią o tym jak działa układ paliwowy , nie mówią że paliwo na stacjach jest ocyganione ,nie wspomną w prognozie pogody że idą mrozy zadbajcie o to czy o tamto to nie są newsy to jest nie ważne .Tylko potem zdarzają się te nieważne sprawy w naszym codziennym życiu i niestety mamy nie odpalający z powodu pierdoły samochód dziecka do szkoły zawieść się nie da i do pracy się spóźniamy. Ale to nie wszystko, z racji że nasz rozkład zajęć został zakłócony jesteśmy piekielnie sfrustrowani bo auto trzeba na warsztat zawieść i nie zdążymy na panoramę i nie będzie wiadomo jaki krawat miał prezenter(i tak pewnie nie pamięta się więcej z tej PAPki poza może tym co 10 razy powtórzyli ze globalne ociep. że Marihuana w sejmie i plapla) I do tego jeszcze odpalam kompa i zadaję pytanie na forum o coś o czym nie mam pojęcia najmniejszego w oczekiwaniu że spłynie na mnie wiedza i oświecenie jak na Neo po wzięciu Jakiejś tam kolorowej pigułki. A tu doopa Nie działa

To tylko wierzchołek góry której obraz jest we mnie ale wcale nie usprawiedliwiam się tym to jest moja góra i we mnie i Przepraszam jesli nie wystarczająco poinformowałem kolege ale mam problemy . Jak sporo z nas . Tylko mnie pozostały na dziś problemy z sobą samym bo mój diesel już którąś zimę z rzędu dzięki Bogom jezdzi .


Wszystko fajnie i ok, tylko jest jeden problem. (Będę tu mówił o sobie i za innych wypowiadał się nie będę) Discovery jest moim pierwszym autem w którym jest silnik Diesla (oczywiście rodzice jeżdżą dieslami co dało mi ogólne pojęcie co i jak w zime, ale te kwestie pomijam bo do ich aut dotyka się tylko autoryzowany serwis) Przesiadłem się na Land Rovera z benzynowej Hondy z małym silniczkiem, gdzie w zimę na starym akumulatorze nie miałem kompletnie żadnego problemu z odpaleniem... teraz... nie powiem, w zasadzie jestem w szoku, mróz, zima, wsiadam - auto trudno zapala. Oczywiście, że jest to moja wina bo po pierwsze: akumulator miałem trupa po wtóre: świec nie miałem w ogóle a po trzecie na 100% mam syf w odstojniku. Czy mogłem to sprawdzić w lato? oczywiście, że mogłem, ale kurcze... auto mam pierwszą zimę i nie oszukujmy się... kto ze "starej gwardii" w pierwszym roku użytkowania Landa, ogarnął temat na 100% przed zimą? Mogę się założyć, że są to nieliczne przypadki. Akumulator jeszcze wymieniłem późną jesienią, ale o świecach do głowy mi nie wpadło, że może ich nie być. Co do innych "urządzeń podgrzewających" myślę, że jest to temat uniwersalny zimowy... zresztą tak samo jak "Auto nie odpala, co zrobić?" Ale to pojawiać się będzie zawsze.... Właśnie od tego jest forum, ktoś ma problem, piszę, dostaje odpowiedź, robi i jest szczęśliwy. A to forum jako nieliczne jest takie, że nie jesteśmy odsyłani przez innych do tematów sprzed 4 lat, tylko wszystko na nowo wykładane jest jak przesłowiowej "Krowie na granicy". I najlepiej będzie jak mimo tego, że będzie to trzeba pisać co roku, tak to zostawimy.


Oczywiście nie odbieraj mojej wypowiedzi jako żaden atak, ale odebrałem twoją wypowiedź jakbyś był zdenerwowany za to na czym tak naprawdę polega forum i co Landklinike wyróżnia z tłumu innych stron
Ostatnio zmieniany: 4 lutego 2012 00:43 przez Laskaaaaaaa.

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 00:51 #68430

Laskaaaaaaa napisał:
barjot333 napisał:

Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś . Sam u siebie obserwuję wiele problemów , nie tylko z komunikacją werbalną , ale mniejsza o to . Mógł bym się usprawiedliwiać że podobna sytuacja (z dieslami i paliwem/ mrozem) powtarza się co roku odkąd jeżdżę dieslem(a jakiś czas jeżdżę) i ciągle kierowcy są zaskakiwani tym ,bardziej niż drogowcy śniegiem . Natomiast mimo że możliwości uniknięcia takich przygód są w dzisiejszych czasach ze względu na dostępność Chemii / Urządzeń podgrzewających/informacji pogodowych jest kolosalnie większa nikt nie zada sobie trudu aby zainteresować się jak do cholery ta aparatura(silnik) działa.Tylko wszystko się odbywa na zasadzie myślenia 5-o latka Tu się wsadza patyczek przekręca i ma jechać .Zresztą nie ma co się dziwić bo trzeba przecież pooglądać Wiadomości i Panoramę i Teleexpres i ... Bo może coś ważnego się wydarzyło . Tylko do cholery tam nie mówią o tym jak działa układ paliwowy , nie mówią że paliwo na stacjach jest ocyganione ,nie wspomną w prognozie pogody że idą mrozy zadbajcie o to czy o tamto to nie są newsy to jest nie ważne .Tylko potem zdarzają się te nieważne sprawy w naszym codziennym życiu i niestety mamy nie odpalający z powodu pierdoły samochód dziecka do szkoły zawieść się nie da i do pracy się spóźniamy. Ale to nie wszystko, z racji że nasz rozkład zajęć został zakłócony jesteśmy piekielnie sfrustrowani bo auto trzeba na warsztat zawieść i nie zdążymy na panoramę i nie będzie wiadomo jaki krawat miał prezenter(i tak pewnie nie pamięta się więcej z tej PAPki poza może tym co 10 razy powtórzyli ze globalne ociep. że Marihuana w sejmie i plapla) I do tego jeszcze odpalam kompa i zadaję pytanie na forum o coś o czym nie mam pojęcia najmniejszego w oczekiwaniu że spłynie na mnie wiedza i oświecenie jak na Neo po wzięciu Jakiejś tam kolorowej pigułki. A tu doopa Nie działa

To tylko wierzchołek góry której obraz jest we mnie ale wcale nie usprawiedliwiam się tym to jest moja góra i we mnie i Przepraszam jesli nie wystarczająco poinformowałem kolege ale mam problemy . Jak sporo z nas . Tylko mnie pozostały na dziś problemy z sobą samym bo mój diesel już którąś zimę z rzędu dzięki Bogom jezdzi .


Wszystko fajnie i ok, tylko jest jeden problem. (Będę tu mówił o sobie i za innych wypowiadał się nie będę) Discovery jest moim pierwszym autem w którym jest silnik Diesla (oczywiście rodzice jeżdżą dieslami co dało mi ogólne pojęcie co i jak w zime, ale te kwestie pomijam bo do ich aut dotyka się tylko autoryzowany serwis) Przesiadłem się na Land Rovera z benzynowej Hondy z małym silniczkiem, gdzie w zimę na starym akumulatorze nie miałem kompletnie żadnego problemu z odpaleniem... teraz... nie powiem, w zasadzie jestem w szoku, mróz, zima, wsiadam - auto trudno zapala. Oczywiście, że jest to moja wina bo po pierwsze: akumulator miałem trupa po wtóre: świec nie miałem w ogóle a po trzecie na 100% mam syf w odstojniku. Czy mogłem to sprawdzić w lato? oczywiście, że mogłem, ale kurcze... auto mam pierwszą zimę i nie oszukujmy się... kto ze "starej gwardii" w pierwszym roku użytkowania Landa, ogarnął temat na 100% przed zimą? Mogę się założyć, że są to nieliczne przypadki. Akumulator jeszcze wymieniłem późną jesienią, ale o świecach do głowy mi nie wpadło, że może ich nie być. Co do innych "urządzeń podgrzewających" myślę, że jest to temat uniwersalny zimowy... zresztą tak samo jak "Auto nie odpala, co zrobić?" Ale to pojawiać się będzie zawsze.... Właśnie od tego jest forum, ktoś ma problem, piszę, dostaje odpowiedź, robi i jest szczęśliwy. A to forum jako nieliczne jest takie, że nie jesteśmy odsyłani przez innych do tematów sprzed 4 lat, tylko wszystko na nowo wykładane jest jak przesłowiowej "Krowie na granicy". I najlepiej będzie jak mimo tego, że będzie to trzeba pisać co roku, tak to zostawimy.


Oczywiście nie odbieraj mojej wypowiedzi jako żaden atak, ale odebrałem twoją wypowiedź jakbyś był zdenerwowany za to na czym tak naprawdę polega forum i co Landklinike wyróżnia z tłumu innych stron

Większe auto większe wyzwania.

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 01:01 #68434

No to jesteśmy w domu. Forum jest bardzo ok. Czyta to wiele osób i się zwyczajnie uczy swojej landryny. Nie wstyd pytać. Strach nie wiedzieć. A jak jest kogo, to czemu nie? Mi się tu podoba. Czytam te śmieszne pogaduchy kupli od lewarka i inne ważne kawałki każdego dnia.Coś czasem zrobię, czasem znajdę inspirę do własnych wycieczek. Tak zostawić. Nie psuć.
Ostatnio zmieniany: 4 lutego 2012 01:02 przez Krawczyk.

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 01:04 #68436

barjot333 napisał:
Laskaaaaaaa napisał:
barjot333 napisał:

Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś . Sam u siebie obserwuję wiele problemów , nie tylko z komunikacją werbalną , ale mniejsza o to . Mógł bym się usprawiedliwiać że podobna sytuacja (z dieslami i paliwem/ mrozem) powtarza się co roku odkąd jeżdżę dieslem(a jakiś czas jeżdżę) i ciągle kierowcy są zaskakiwani tym ,bardziej niż drogowcy śniegiem . Natomiast mimo że możliwości uniknięcia takich przygód są w dzisiejszych czasach ze względu na dostępność Chemii / Urządzeń podgrzewających/informacji pogodowych jest kolosalnie większa nikt nie zada sobie trudu aby zainteresować się jak do cholery ta aparatura(silnik) działa.Tylko wszystko się odbywa na zasadzie myślenia 5-o latka Tu się wsadza patyczek przekręca i ma jechać .Zresztą nie ma co się dziwić bo trzeba przecież pooglądać Wiadomości i Panoramę i Teleexpres i ... Bo może coś ważnego się wydarzyło . Tylko do cholery tam nie mówią o tym jak działa układ paliwowy , nie mówią że paliwo na stacjach jest ocyganione ,nie wspomną w prognozie pogody że idą mrozy zadbajcie o to czy o tamto to nie są newsy to jest nie ważne .Tylko potem zdarzają się te nieważne sprawy w naszym codziennym życiu i niestety mamy nie odpalający z powodu pierdoły samochód dziecka do szkoły zawieść się nie da i do pracy się spóźniamy. Ale to nie wszystko, z racji że nasz rozkład zajęć został zakłócony jesteśmy piekielnie sfrustrowani bo auto trzeba na warsztat zawieść i nie zdążymy na panoramę i nie będzie wiadomo jaki krawat miał prezenter(i tak pewnie nie pamięta się więcej z tej PAPki poza może tym co 10 razy powtórzyli ze globalne ociep. że Marihuana w sejmie i plapla) I do tego jeszcze odpalam kompa i zadaję pytanie na forum o coś o czym nie mam pojęcia najmniejszego w oczekiwaniu że spłynie na mnie wiedza i oświecenie jak na Neo po wzięciu Jakiejś tam kolorowej pigułki. A tu doopa Nie działa

To tylko wierzchołek góry której obraz jest we mnie ale wcale nie usprawiedliwiam się tym to jest moja góra i we mnie i Przepraszam jesli nie wystarczająco poinformowałem kolege ale mam problemy . Jak sporo z nas . Tylko mnie pozostały na dziś problemy z sobą samym bo mój diesel już którąś zimę z rzędu dzięki Bogom jezdzi .


Wszystko fajnie i ok, tylko jest jeden problem. (Będę tu mówił o sobie i za innych wypowiadał się nie będę) Discovery jest moim pierwszym autem w którym jest silnik Diesla (oczywiście rodzice jeżdżą dieslami co dało mi ogólne pojęcie co i jak w zime, ale te kwestie pomijam bo do ich aut dotyka się tylko autoryzowany serwis) Przesiadłem się na Land Rovera z benzynowej Hondy z małym silniczkiem, gdzie w zimę na starym akumulatorze nie miałem kompletnie żadnego problemu z odpaleniem... teraz... nie powiem, w zasadzie jestem w szoku, mróz, zima, wsiadam - auto trudno zapala. Oczywiście, że jest to moja wina bo po pierwsze: akumulator miałem trupa po wtóre: świec nie miałem w ogóle a po trzecie na 100% mam syf w odstojniku. Czy mogłem to sprawdzić w lato? oczywiście, że mogłem, ale kurcze... auto mam pierwszą zimę i nie oszukujmy się... kto ze "starej gwardii" w pierwszym roku użytkowania Landa, ogarnął temat na 100% przed zimą? Mogę się założyć, że są to nieliczne przypadki. Akumulator jeszcze wymieniłem późną jesienią, ale o świecach do głowy mi nie wpadło, że może ich nie być. Co do innych "urządzeń podgrzewających" myślę, że jest to temat uniwersalny zimowy... zresztą tak samo jak "Auto nie odpala, co zrobić?" Ale to pojawiać się będzie zawsze.... Właśnie od tego jest forum, ktoś ma problem, piszę, dostaje odpowiedź, robi i jest szczęśliwy. A to forum jako nieliczne jest takie, że nie jesteśmy odsyłani przez innych do tematów sprzed 4 lat, tylko wszystko na nowo wykładane jest jak przesłowiowej "Krowie na granicy". I najlepiej będzie jak mimo tego, że będzie to trzeba pisać co roku, tak to zostawimy.


Oczywiście nie odbieraj mojej wypowiedzi jako żaden atak, ale odebrałem twoją wypowiedź jakbyś był zdenerwowany za to na czym tak naprawdę polega forum i co Landklinike wyróżnia z tłumu innych stron

Większe auto większe wyzwania.


I muszę przyznać, że niesamowicie mi się te wyzwania podobają... i przynajmniej człowiek się nie nudzi

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 01:06 #68437

Jeszcze żebyście się nauczyli skracać cytaty to już będzie jak w raju

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 01:07 #68438

Pepek napisał:

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 01:14 #68441

Pepek napisał:
Jeszcze żebyście się nauczyli skracać cytaty to już będzie jak w raju


Oj tam, oj tam poprawimy się następnym razem

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 01:33 #68448

Laskaaaaaaa napisał:
A to forum jako nieliczne jest takie, że nie jesteśmy odsyłani przez innych do tematów sprzed 4 lat, tylko wszystko na nowo wykładane jest jak przesłowiowej "Krowie na granicy". I najlepiej będzie jak mimo tego, że będzie to trzeba pisać co roku, tak to zostawimy.

To jest fajne na krótką metę. Za jakiś czas, jak 5 razy napiszesz to samo, wyjaśnisz, poświęcisz bezinteresownie swój czas, żeby komuś pomóc, a później ktoś następny wpadnie i po raz 6 zapyta o to samo, to Ci się już nie będzie chciało. Może się nawet lekko wkurzysz, może pomyślisz - po co ja mam się znowu produkować, jak się leniowi nie chce przejrzeć wcześniejszych tematów, użyć szukajki. Może Ciebie syndrom "starego" nie dopadnie, ale to się okaże za 2-3 lata.

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 02:17 #68460

Dżek napisał:
Laskaaaaaaa napisał:
A to forum jako nieliczne jest takie, że nie jesteśmy odsyłani przez innych do tematów sprzed 4 lat, tylko wszystko na nowo wykładane jest jak przesłowiowej "Krowie na granicy". I najlepiej będzie jak mimo tego, że będzie to trzeba pisać co roku, tak to zostawimy.

To jest fajne na krótką metę. Za jakiś czas, jak 5 razy napiszesz to samo, wyjaśnisz, poświęcisz bezinteresownie swój czas, żeby komuś pomóc, a później ktoś następny wpadnie i po raz 6 zapyta o to samo, to Ci się już nie będzie chciało. Może się nawet lekko wkurzysz, może pomyślisz - po co ja mam się znowu produkować, jak się leniowi nie chce przejrzeć wcześniejszych tematów, użyć szukajki. Może Ciebie syndrom "starego" nie dopadnie, ale to się okaże za 2-3 lata.

wystarczy napisac artykuł
chciałem kiedys popełnić o odstojniku ale myślałem, że już wszyscy o nim wiedzą
ps.
a moze juz jest ?
Ostatnio zmieniany: 4 lutego 2012 02:17 przez sbb.

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 03:13 #68464

włodek napisał:

wystarczy napisac artykuł

Wiesz dobrze, że nie zawsze wystarcza. O odstojniku zaczęło się gdzieś w tych okolicach: landklinika.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1266&catid=68&Itemid=131
A później było jeszcze kilkanaście/kilkadziesiąt tematów bezpośrednio związanych z trudnościami z odpalaniem, brakiem mocy itp. i trochę nawiązujących do problemu pośrednio. We wszystkich zagadnienie odstojnika było poruszane.

O: Odstojnik jak i co z nim 4 lutego 2012 14:24 #68479

Włodek napisz ten artykuł, napisz.
Mimo, że LK jest wysokoprocentowa jeśli chodzi o ilość przydatnych informacji rozpuszczonych w kasztanach, szukanie potrzebnych informacji w wielu wątkach to jednak męka. Mało ostatnio nowych artykułów, a to do nich najlepiej by było odsyłać w kwestii rozpracowanych problemów, zamiast odpowiadać "poszukej se". Za mało w naszej aptece medykamentów, które można by stworzyć przez destylację forumowej mieszaniny.
Do piór szanowni doktorzy, do piór!
Ostatnio zmieniany: 4 lutego 2012 14:25 przez Kwantowy.

O: Odstojnik jak i co z nim 12 lutego 2012 09:19 #69988

Czy wszyscy już do zimy przygotowani? Odpalają?


Noo to sobie na następną zapamiętać

Odp: O: Odstojnik jak i co z nim 9 lipca 2016 10:58 #300489

Aaale wykopaliska.

Ale mam pytanie.Leci mi z odstojnika.Cieknie po obudowie chyba z gornej uszczelki.

Czy jak zdejme odstojnik śrubka 11 to dostane sie do gornej uszczelki?

No i czym to uszczelnic...

Odp: O: Odstojnik jak i co z nim 9 lipca 2016 11:27 #300492

Właśnie się mi przypomniałeś, że ja go nie mam. Tak kupiłem.Prawie dwa lata jeżdżę i póki co problemów z tym związanych nie zaobserwowano. Z odpalaniem też. Nie wiem czy go wkładać...

Odp: O: Odstojnik jak i co z nim 9 lipca 2016 12:02 #300496

A ja celowo wywaliłem (odstojnik).Ale wymieniam filtr paliwa co 5 tys km.

Odp: O: Odstojnik jak i co z nim 9 lipca 2016 12:32 #300498

Dobra,ale jak zrobic,zeby pojechac...Jakie fi rurki na obejscie?

A moze uszczelnic go silikonem?
Wygenerowano w 0.54 sekundy
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.