mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

konserwacja landryny
(1 przeglądających) (1) Gość
DERMATOLOGIA

TEMAT: konserwacja landryny

Odp: konserwacja landryny 23 lipca 2014 12:39 #196731

Witam,

Również chciałbym poprosić o namiary dystrybutora w Lublinie. Sprawdziłem właśnie w trójmiejskiej firmie, Interplus 256 mają tylko w 20 l opakowaniach ok 15EUR/litr. Dzięki z góry !

Odp: konserwacja landryny 31 sierpnia 2014 18:02 #200484

A mnie 356 polecili...ale 256 ma podobno więcej amelinium.A w środku dwuskładnikowy czemu inny?z przyczyn funduszowych czy tamten się nie nadaje?

Odp: konserwacja landryny 31 sierpnia 2014 18:02 #200485

tylko że ja od tych z Krakowa brałem

Odp: konserwacja landryny 31 sierpnia 2014 18:04 #200486

A było kiedyś coś takiego.
[ALL]Trochę o ochronie antykorozyjnej i rzeczach pokrewnych
Wpisany przez Paweł Ptaszek
sobota, 07 lutego 2009 21:22
Nie ma idealnego rozwiązania antykorozyjnego i nie ma środka likwidującego korozję.

Trochę o ochronie antykorozyjnej i rzeczach pokrewnych.

W tekście artykułu będę podawał nazwy produktów i zaznaczam że w żaden sposób nie jestem związany z ich produkcją i dystrybucją.

Myślenie (czynność ta ma kolosalne znaczenie i kolosalną przyszłość), czytanie kart technicznych używanych produktów.



Nie ma idealnego rozwiązania antykorozyjnego i nie ma środka likwidującego korozję. Korozję można tylko spowolnić.

Zaczynamy:

Ocena wizualna stanu skorodowania. Bierzemy szczotkę drucianą, skrobaki (najlepiej wykonać je samemu ze starych pilników ja mam trójkątny i płaski zeszlifowane do ostrza) i młotek spawalniczy, i oczyszczamy podejrzane miejsce. Jeżeli mamy tylko nalot który schodzi po przejechaniu szczotką drucianą wtedy otwieramy piwko i świętujemy bo nie było za późno. Jeżeli rdza odpada płatami albo miejscach zakładek blach są spęczniałe to otwieramy pół litra i robimy stypę bo czeka nas dużo pracy.
O jakości wykonanej przez nas ochrony antykorozyjnej nie decyduje ilość pieniędzy zainwestowana w preparaty, a staranność przygotowania powierzchni pod te preparaty.
Przygotowanie powierzchni zaczynamy od usunięcia pierwotnych powłok ochronno lakierniczych. Można to uczynić chemicznie lub mechanicznie. Na rynku dostępne są zmywacze powłok lakierniczych, ale są kosztowne i niektóre mają postać żelu który po odparowaniu rozpuszczalnika jest bardzo trudno usunąć z przygotowywanej powierzchni. Ponadto zastosowanie obróbki chemicznej uniemożliwia czasem nałożenie farb epoksydowych (ale o tym później). Mechanicznie najlepiej usnąć rdzę i stare powłoki strumieniowo ściernie (piaskowanie, skiełkowanie śrutowanie) ale trzeba mieć sprzęt, a w świetle nowych przepisów nie wolno robić tego koło domu). Co prawda taka obróbka zapewnia najlepsze przygotowanie powierzchni ale ….. Zostają więc tarcze ścierne. Nigdy nie należy używać szczotek drucianych na wiertarce czy szlifierce kontowej. Gdyż powoduje to polerowanie powierzchni i przykrycie warstwy rdzy, powierzchnia wygląda OK ale po nałożeniu nawet najlepszych farb o dużej adhezji po pewnym czasie wszystko pod spodem skoroduje i robota pójdzie na marne. Więc drzemy tarczami ściernymi, flexami, miejsca nie dostępne musimy obrobić ręcznie. Im więcej wysiłku włożymy w oczyszczenie tym lepszy będzie efekt końcowy.
Po oczyszczeniu dokonujemy inspekcji które fragmenty blachy należy wyciąć i wstawić łaty. Dobrze jest powycinać skorodowane miejsca z zapasem. Po wstawieniu łat szlifujemy wszystko jeszcze dwa razy: raz grubym płótnem (40/60) a potem drobnych (160/200) i odkurzamy lub przedmuchujemy sprężonym powietrzem ale nigdy nie trzymamy dyszy po kątem prostym do przygotowywanej powierzchni. Szlifowanie ma na celu rozwinięcie powierzchni aby farba trzymała się dobrze położą a odkurzenie/przedmuchanie usuwa pył z porów na porów na powierzchni.
Następnie myjemy przygotowaną powierzchnię (szkoły są różne można umyć przed końcowym szlifowaniem punkt 4). Ja stosuję dwa mycia: odtłuszczenie z pozostałości bitumów (baranki, star konserwacja) i olejów wykonuje benzyną ekstrakcyjną lub acetonem, a ostatnio namierzyłem w OBI mieszankę acetony z benzyną. Niestety takie mycie nie usuwa nalotu jonowego z przygotowanej powierzchni. Obce jony po nałożeniu powłoki ochronnej będą tworzyć mikro ogniwa galwaniczne i korozja będzie zachodzić dalej w najlepsze. A więc drugie mycie: woda z płynem Ludwik, płyn ten i nie zawiera dodatków kwaśnych i zasadowych. Myjemy wycieramy do sucha. Nie bez znaczenia jest woda jakiej użyjemy do tego celu. Najlepiej użyć destylowanej lub dejonizowanej.

Od tego momentu nie wolno dotykać powierzchni bezpośrednio rękami



W przypadku miejsc styku blach trzeba wydłubać dokładnie masę uszczelniającą, a reszta tak samo jak wyżej.
Mając przygotowaną powierzchnię mamy do wyboru dwie drogi. Albo nałożyć preparat antykorozyjny i na to farbę lub bezpośrednio nakładać odpowiednią farbę.

Przypadek z preparatem antykorozyjnym.

Próby przeprowadziłem z następującymi preparatami: Fertan, Cortanin F, Brunox epoxy. Osobiści uważam że najlepszy jest Fertan. A oto jaką zastosowałem technologię: Nałożenie Fertanu i utrzymywanie całości w stanie większej wilgotności (spryskiwacz do kwiatków co parę godzin szedł w ruch), zabieg powtarzałem 4 razy co 24 godziny, za każdym razem zmywałem Fertan wodą. Decydujące mycie

Następnie malowanie podkładem reaktywnym Sikkens WashPrimer Cr (niestety nałożony pędzlem). Ten podkład trzeba nakładać natryskowo im cieniej tym lepiej więc nie polecam jeśli nie dysponujecie odpowiednim sprzętem. Ale farba świetna i niestety droga około 160 PLN za 1L. Na to nakładałem chlorokauczuk ale w miejscach nie narażonych na działania mechaniczne (nie jest to najlepsze rozwiązanie i nie polecam go chyba jako ostateczność). Można też użyć farby poliuretanowej co jest dobrym pomysłem i działa dość dobrze.

W przypadku Brunoxa nałożyłem go na przygotowaną powierzchnię i nie pokrywałem już niczym i jak na razie trzyma się ale też nie jest odporny na czynniki mechaniczne.

Przypadek z nałożeniem farby bezpośrednio na przygotowaną powierzchnię.

Wybór padł na Interplus 256 (jest jeszcze 356) jest dwuskładnikowa farba epoksydowa z dużą ilością cząstek stałych (sproszkowane aluminium i blaszkowaty tlenek żelaza). Farba ta jest przystosowana do nakładania na gorzej przygotowane powierzchnie, a więc takie które mogą zawierać resztki starych powłok lakierniczych lub fragmenty pokryte rdzą czyli przygotowane elektronarzędziami. Interplusa można nakładać pędzlem, wałkiem, natryskiem

Jako że mamy do czynienia z farbą dwu składnikową należy ją dobrze wymieszać. Ja preferuje mieszadła typu kotwicowego które nie powodują tworzenia się leja i zmniejszają powierzchni kontaktu farba - powietrze. Mieszanie powinno być jednak na tyle delikatne aby nie napowietrzyć farby ponieważ rozpuszczalnik w niej zawarty ulegnie zawilgoceniu na skutek kontaktu a para wodną zawartą w powietrzu, a ponadto zbyt duża ilość drobnych pęcherzy powietrza przyspieszy tylko korozję. Nie należy więc stosować mieszadeł łopatkowych takich jak do kleju do glazury dostępnych powszechnie w marketach budowlanych. Zrobiłem mieszadło z kawałka drutu z dziecinnego łóżeczka wygiętego w kształcie litery S pod kątem 90stopni do dłuższej części. Mieszać trzeba dłużej (5min) ale jest pewność że nie będzie dużo baniek powietrza. Należy bezwzględnie przestrzegać proporcji baza/utwardzacz. Dobrze jest też przeczytać specyfikację użytego produktu

Mieszać należy na bardzo wolnych obrotach . To samo dotyczy połączonych składników baza + utwardzacz. Konsystencję i lepkość dobrałem metodą prób i błędów malując podłogę w kabinie. Rozpuszczalniki są dość lotne i w ciepły dzień odparowanie jest szybkie. Malowałem pędzlem 5 razy co daje warstwę około 120 mikronów licząc jakieś 20-25 mikronów na jedno malowanie. Po dobraniu odpowiednich właściwości farby pomalowałem podwozie też 5 razy.
Z moich obserwacji wynika że nie należy zmieniać proporcji pomiędzy utwardzaczem a bazą ponieważ farba ta ma bardzo wyżyłowane parametry i ma to wpływ na wytrzymałość późniejszej powłoki. Uzyskane powierzchnie pozostawiłem w spokoju przez jakieś 48h w temperaturze +/- 20stopni.

A następnie udałem się w Bieszczady .....

Po dwóch latach nadal wszystko jest OK nic nie odłazi nic nie rdzewieje.



Jeżeli malujemy zakładki blach to wszystko bez zmian tylko dopiero po malowaniu uszczelniamy gumą na pędzel np. Boll i pokrywamy jeszcze jedną warstwą farby. Trzyma idealnie. Na Interplusa można nałożyć prawie wszystko od chlorokauczuku po farby silikonowe.

Opisałem tylko to co zrobiłem sam nie opierałem się na obiegowych opiniach czy ogólnych gównoprawdach. Zabezpieczenia funkcjonują w Disco i w Serii bez większych problemów.

Odp: konserwacja landryny 25 września 2014 00:17 #203164

vip napisał:
to co widać to dopiero początek zabawy.... Najpierw podkłady, później masa na spawy....
Na masę akryl.... pod spodem to samo....

Jeśli nie piaskujecie to najlepszy jest podkład reaktywny....
Aczkolwiek każdy podkład trzeba odciąć akrylem...


Co do zakupu to to co widać na zdjęciu czyli 5l podkładu, 5l nawierzchniowej rozcieńczalniki i utwardzacz wyszedł jakieś 650złociszy.... Zamawiałem w Lublinie....
Jak ktoś chce to na priv mogę podesłać adres firmy i tel




Niczego nie trzeba odzinać akrylem -podkład epoksydowy jak sama nazwa mówi to podkład pod nawierzchnię lub ewentualnie międzywarstwę ( jezeli taka przewidziana jest danym systemie lakierniczym) a nie podkład pod podkład
Akryl dobrze się szlifuje bo jest miękki i łatwo uzyskać gładką powierzchnię ale jako międzywarstwa psuje całą powłokę bo jest najsłabszym jej ogniwem
Nasze samochody to nie lśniące Jaguary i powłoka ma być mocna

Odp: konserwacja landryny 25 września 2014 00:28 #203165

a co ja niby napiałem?
Epoksyd trzeba zabezpieczyć ... i najprościej akrylem.... No chyba że od razu ktoś na to chce coś innego nakładać np poliurytan...
Samego zostawić nie można....

Odp: konserwacja landryny 25 września 2014 00:31 #203166

bo chyba nikt nie będzie paćkał pędzlem w środku auta "przemysłowym" epoksydem
Od tego są lakiery i podkłady samochodowe

Odp: konserwacja landryny 25 września 2014 00:53 #203167

Kolego napisałeś " odciąć akrylem " a to oznacza że dopiero na ten akryl idzie nawierzchnia , bo niby od czego chcesz odcinać
Ostatnio zmieniany: 25 września 2014 00:56 przez darekp.

Odp: konserwacja landryny 25 września 2014 08:31 #203179

Od czego odcinać? A wiesz do czego służy podkład epoksydowy i jakie ma właściwości?
A służy do całkowitego odcięcia dostępu wilgoci i tlenu do blachy ...
I nie jest odporny na warunki atmosferyczne oraz szkodzenia mechaniczne ..
Po nałożeniu trzeba go "odciąć" od "warunków zewnętrznych" co by miał robić robotę..
I czy to akryl czy inny badziew to trzeba to koniecznie zrobić ....

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 00:09 #203266

Kolego wdzę że nadal nie odrobiłeś lekcji , epoksyd ma bardzo gęste sieciowanie dla tego dobrze odcina metal od tlenu ( brak tlenu to brak utleniania czyli korozji) i dla tedo jest tak dobry jako pierwsza warstwa , jest dużo bardziej odporny na zarysowania i inne uszkodzenia mechaniczne niz akryl którym to polecasz odcinać wadą epoksydu jest niska odporność na UV i tu jest lepszy akryl ( ale tylko nawieżchnia nie podkład którym to polecasz odcinać ) chociaż to miękkie gu...no .
Tak wiec kolego wystarczy podkład epoksydowy i nawierzchnia np. Poliuretan jezeli ma być mocne i odporne na uszkodzenie mechaniczne
, i nie stosować pomiędzy żadnych odcięć z miękkich produktów typu akryl, mocny i twardy PU trzymający się mocno przylegającego i twardego epoksydu wystarczy , ot i cały system

Kolego od 1996 roku lakieruję rozmaite materiały - drewno ,metal, szkło ,tworzywa sztuczne ,beton architektoniczny
Odbyłem kilka szkoleń między innymi w : sigma coatings, ica, gori, teknos i parę innych tak więc ja lekcję odrobiłem

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 09:53 #203284

Mam przy okazji małe pytanie. Czy konserwacja typu Noxudol 1600 dobrze chwyci do farby nawierzchniowej poliuretanowej?Podkład epoksydowy jest szorstki, porowaty. Poliuretan nawierzchniowy gładki i błyszczący. Czy spokojnie można nakładać na niego konserwcje? Może nie malować od spodu i w nadkolach poliuretanem tylko na epoksyd nałożyć konserwacje?Tylko że wtedy tracę 1 lub nawet 3 warstwy ochronne.

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 13:15 #203300

darekp napisał:
Kolego wdzę że nadal nie odrobiłeś lekcji , epoksyd ma bardzo gęste sieciowanie dla tego dobrze odcina metal od tlenu ( brak tlenu to brak utleniania czyli korozji) i dla tedo jest tak dobry jako pierwsza warstwa , jest dużo bardziej odporny na zarysowania i inne uszkodzenia mechaniczne niz akryl którym to polecasz odcinać wadą epoksydu jest niska odporność na UV i tu jest lepszy akryl ( ale tylko nawieżchnia nie podkład którym to polecasz odcinać ) chociaż to miękkie gu...no .
Tak wiec kolego wystarczy podkład epoksydowy i nawierzchnia np. Poliuretan jezeli ma być mocne i odporne na uszkodzenie mechaniczne
, i nie stosować pomiędzy żadnych odcięć z miękkich produktów typu akryl, mocny i twardy PU trzymający się mocno przylegającego i twardego epoksydu wystarczy , ot i cały system

Kolego od 1996 roku lakieruję rozmaite materiały - drewno ,metal, szkło ,tworzywa sztuczne ,beton architektoniczny
Odbyłem kilka szkoleń między innymi w : sigma coatings, ica, gori, teknos i parę innych tak więc ja lekcję odrobiłem


Widzę ze nie rozumiesz tekstu

Jak sobie wyobrażasz malować środek auta bądź elementy karoserii poliuretanem?
Da sie ale nikt tego nie robi ... Czasami pod wykładzinę
Chodzi o to aby nie Zostawiać gołęgo epoksydu../ ot cala filozofia
A czy rzucisz na niego baranek czy inny wynalazek to już kwestia inwestora

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 18:02 #203326

vip napisał:
Jak sobie wyobrażasz malować środek auta bądź elementy karoserii poliuretanem?
Da sie ale nikt tego nie robi ... Czasami pod wykładzinę

Z tym nikt, to bez przesady. Mam całą podłogę (od grodzi do tylnej furtki) i tunel środkowy pomalowane epoksydem i poliuretanem.

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 19:08 #203329

vip napisał:
darekp napisał:
Kolego wdzę że nadal nie odrobiłeś lekcji , epoksyd ma bardzo gęste sieciowanie dla tego dobrze odcina metal od tlenu ( brak tlenu to brak utleniania czyli korozji) i dla tedo jest tak dobry jako pierwsza warstwa , jest dużo bardziej odporny na zarysowania i inne uszkodzenia mechaniczne niz akryl którym to polecasz odcinać wadą epoksydu jest niska odporność na UV i tu jest lepszy akryl ( ale tylko nawieżchnia nie podkład którym to polecasz odcinać ) chociaż to miękkie gu...no .
Tak wiec kolego wystarczy podkład epoksydowy i nawierzchnia np. Poliuretan jezeli ma być mocne i odporne na uszkodzenie mechaniczne
, i nie stosować pomiędzy żadnych odcięć z miękkich produktów typu akryl, mocny i twardy PU trzymający się mocno przylegającego i twardego epoksydu wystarczy , ot i cały system

Kolego od 1996 roku lakieruję rozmaite materiały - drewno ,metal, szkło ,tworzywa sztuczne ,beton architektoniczny
Odbyłem kilka szkoleń między innymi w : sigma coatings, ica, gori, teknos i parę innych tak więc ja lekcję odrobiłem


Widzę ze nie rozumiesz tekstu




Jak sobie wyobrażasz malować środek auta bądź elementy karoserii poliuretanem?
Da sie ale nikt tego nie robi ... Czasami pod wykładzinę
Chodzi o to aby nie Zostawiać gołęgo epoksydu../ ot cala filozofia
A czy rzucisz na niego baranek czy inny wynalazek to już kwestia inwestora



Kolego Poliuretan , akryl , alkid i inne cholerstwa nakłada się tak samo to tylko kwestja dobrania dyszy , ciśnienia , rozcieńczenia , mozna wałkiem ,można pędzlem
Poliuretan kolego to nic strasznego , ot tylko zbudowany na innej żywicy

Ja swoje disco pomalowalem wewnątrz epoksydem a na to poliuretan , od spodu epoksyd i baranek kauczukowy Sika
I tu pewnie się kolega zdziwi ale cała buda z zewnątrz jest polakierowana klarem poliuretanowum firmy PPG takim jakiego mercedes używa na Actrosy ,aczkolwiek był to trochę eksperyment bo położyłem twarde na miękkie czyli poliuretan na starą powłokę akrylową ale nie chciało mi się drzeć wszystkiego do gołej blachy i lakierować systemem epoksydowo - pu bo krzaki i tak zrobią swoje

Da się
www.fotosik.pl/u/Entdecker/album/1642090

A goły epoksyd spokojnie można zostawic np . pod wykładziną i wszędzie tam gdzie niedocierają promienie UV , czyli np światło dzienne

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 20:11 #203336

Maks napisał:
Mam przy okazji małe pytanie. Czy konserwacja typu Noxudol 1600 dobrze chwyci do farby nawierzchniowej poliuretanowej?Podkład epoksydowy jest szorstki, porowaty. Poliuretan nawierzchniowy gładki i błyszczący. Czy spokojnie można nakładać na niego konserwcje? Może nie malować od spodu i w nadkolach poliuretanem tylko na epoksyd nałożyć konserwacje?Tylko że wtedy tracę 1 lub nawet 3 warstwy ochronne.


ja dałem noxudol 1600 na poliuretan działa więc mogę polecić

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 20:22 #203338

Maks napisał:
Mam przy okazji małe pytanie. Czy konserwacja typu Noxudol 1600 dobrze chwyci do farby nawierzchniowej poliuretanowej?Podkład epoksydowy jest szorstki, porowaty. Poliuretan nawierzchniowy gładki i błyszczący. Czy spokojnie można nakładać na niego konserwcje? Może nie malować od spodu i w nadkolach poliuretanem tylko na epoksyd nałożyć konserwacje?Tylko że wtedy tracę 1 lub nawet 3 warstwy ochronne.


kolego możesz bezpośrednio na epoksyd dać konserwację , grubo nie znaczy dobrze

ja od spodu dałem epoksyd i konserwację na bazie kauczuku i jest ok
Ostatnio zmieniany: 26 września 2014 20:22 przez darekp.

Odp: konserwacja landryny 26 września 2014 20:34 #203340

Ja sie nie zamierzam doktoryzować z tematu malowania

Odp: konserwacja landryny 28 września 2014 20:24 #203511

MASTALSKI napisał:
Maks napisał:
Mam przy okazji małe pytanie. Czy konserwacja typu Noxudol 1600 dobrze chwyci do farby nawierzchniowej poliuretanowej?Podkład epoksydowy jest szorstki, porowaty. Poliuretan nawierzchniowy gładki i błyszczący. Czy spokojnie można nakładać na niego konserwcje? Może nie malować od spodu i w nadkolach poliuretanem tylko na epoksyd nałożyć konserwacje?Tylko że wtedy tracę 1 lub nawet 3 warstwy ochronne.


ja dałem noxudol 1600 na poliuretan działa więc mogę polecić


ile litrów noxudola potrzebuje na podłogę i nadkola?

Odp: konserwacja landryny 28 września 2014 20:33 #203514

na cały spód łącznie z nadkolami poszło mi 5 L tego czegoś
kolorysta.pl/pl/p/Natryskowa-powloka-KS-oraz-Baranek-2w1-Sikagard-6440-szary-1L/815

Odp: konserwacja landryny 9 kwietnia 2018 18:56 #410959

Witam, trochę odświeżę.

Od czytania wszystkich wątków o konserwacji już prawie straciłem oczy, więc chciałbym podsumować i się upewnić. Muszę dłubnąć trochę podłogę przy progach w DII. Plan jest taki: zdejmuję wykładzinę dobierając się do blachy, odkurzam, czyszczę ręcznie rude miejsca (mam nadzieje, że nie będzie niespodzianek w postaci dziur), myję, odtłuszczam i teraz:

1. fertan tam gdzie trzeba
2. podkład epoksydowy
3. farba poliuretanowa (opcjonalnie bo podłoga nie będzie widziała słoneczka, przynajmniej takie jest założenie)

Czy coś pominąłem?
Moderatorzy: cobra75
Wygenerowano w 0.49 sekundy
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.