Drukuj

[DI]Dyslokatory i spółka - czyli zeby spręzyna nie wypadła...

Wpisany przez Tarsus
sobota, 14 czerwca 2008 19:42
Landkowe zawieszenia słyna z konkretnych wykrzyży.
Jeśli jeszcze dodać tam coś od siebie można rozkrok poprawić i to mocno.
Niestety przy dużym skoku mostu mozemy doprowadzić do wypadnięcia spręzyn z gniazd.
Oto jak najprościej sobie z tym poradzić. Zacznijmy od przymocowania spręzyny do dolnego gniazda.
Tylne są mocowane w standardzie - zazwyczaj.
Jeśli nie, lub jeśli stare mocowania zeżarło rude, stosujemy coś takiego:

Mocuje się te blaszki wykorzystując sruby mocujące gniazdo do mostu.

Z przodu natomiast mocowania nie byly seryjnie montowane, wiec trzeba sie zaopatrzyć
w coś takiego:

Tutaj dobrze jest użyć innych śrub mocujących - dłuższych niż seryjne.

Powyższe blaszki zakładamy nad ostatni - dolny zwój sprężyny i mocujemy do gniazda. (fotki poniżej - czerwone strzałki)

Przejdźmy teraz do dyslokatorów.
Są to stożki po których spręzyna wsuwa sie spowrotem w górne gniazdo.
Rodzajów i patentów jest sporo. Przykłady poniżej:

Dyslokatory tylne:

Mocujemy je po wyjęciu lub scisnięciu spręzyny, wsuwając stożek do jej środka i przykręcając do niego górną pokrywe założoną nad gniazdem sprężyny.


Dyslokatory przednie:

Tu troche trudniej z montażem - Dyslokator powinien zostać umieszczony pomiędzy pierścieniem mocującym wieżyczke amortyzatora, a górnym gniazdem spręzyny.

Gotowe zamontowane dyslokatory pokazują poniższe rysunki (zielone strzałki)


Discovery 1 - przód:



Defender 110 - tył:


Czerwone strzałki pokazuja blaszki mocujące spręzyny do gniazda.

Poniżej super zmota Disko 1 na 37" kapciach - tył:


Tak przy okazji: strzałka fioletowa pokazuje podwyższenie zawieszenia przy pmocy podkładki nakladanej na gniazdo spręzyny, niebieska natomiast przedłuzony odbojnik, który w podniesionym zawieszeniu ma nam uratować amorek przy dobijaniu mostu ... Obowiązkowo instalować z amorami Procomp :)

To by było na tyle z prostrzych rozwiązań.
Jest oczywiście kilka innych, jak np: mocowanie spręzyny do góry, a dyslokatora na dole itp... ale powyższe sa chyba najpopularniejsze.

... a jak ktoś sie obawia ze mu spreżyna wylata, a nie zaopatrzył sie jeszcze w dyslokatory - nabyć zaciskowe opaski plastikowe i przymocować spreżyne na dole i na górze. Ograniczy to wykrzyż ale nie bedzie niespodziewajek...

Jeszcze jedno. Land Rovery 110 mają z tyłu sprężyne (a więc i gniazdo) o wiekszej średnicy, więc tutaj musimy zastosować specjalny dyslokator do 110tki, tak samo jak mocowanie spręzyny o wiekszym rozstawie otworów mocujących.

Na wypadek jakby ktoś tego nie zrobił wcześniej, dobrze nabyć nowe pierścienie mocujące wieżyczki przednich amorków. Można je wymienić przy okazji zakładania dyslokatorów.

Pozdrawiam

Written by :
Tarsus
Tarsus
 
Poprawiony: poniedziałek, 21 marca 2011 02:33