[D2] Przedni wał - wymiana na wał z dwoma krzyżakami
Miejsce pracy : kawałek równej drogi, podwórko, parking itp.
Czas pracy : 0,5-1,5 h
Trudność : 2/5
Wcześniej, czy później użytkownika D2 (TD5) spotka problem wału przedniego, a konkretnie
krzyżaków , łożyska wahliwego, bicia ( braku wyważenia) .
W zależności od złożoności uszkodzeń możemy naprawiać ( wymiana np. jednego krzyżaka) lub zafundować sobie nowy wał.

W moim przypadku umarły 2 krzyżaki i łożysko wahliwe też nie wyglądało najlepiej.
Za radą kliku mądrzejszych ode mnie postanowiłem założyć nowy wał.
Cena oryginału jest powalająca (ponad 3 tyś zł) więc może coś prostszego , jakiś zamiennik ?
Wybór padł na wał przedni od Defendera z tzw. dużymi krzyżakami, odpada problem łożyska wahliwego oraz mam tylko 2 zamiast 3 krzyżaków.
W celu dokonania przeszczepu należy zaopatrzyć się w :
Narzędzia :
-
klucz do wału
-
klucz płaski 9/16
-
klucz nasadowy 30
- śrubokręt płaski
- młotek
Części zamienne
- wał przedni od Defendera (Wał napędowy przód Defender od 95 / Discovery / RR nr. Kat TVB100610)
- Flansza reduktora (Flansza reduktora LT przód od 32D kpl. Defender / Discovery (flansza + simering + nakrętka nr kat STC3432)
- nakrętki śrub wału – 8 szt.
- śruby mocowania wału – 8 szt.

Całość prac rozpoczynamy od odkręcenia starego wału. Mamy 4 śruby od strony mostu i 4 od strony reduktora. Przy odrobinie szczęści powinno nam to zająć kilka minut.
Odkręcamy po 2/3 nakrętki od obu stron wału ( nie wyciągamy śrub) po czy przetaczamy samochód o kilkanaście centymetrów ( reduktor na luzie) celem obrócenia wału i uwidocznienia nie odkręconych śrub. Blokujemy reduktor
Po odkręceniu wszystkich nakrętek, wyciągamy śruby od strony mostu i wysuwamy wał do przodu zdejmując go z śrub flanszy reduktora.
Pierwszy etap prac za nami.

Aby zamocować nasz nowy , nietypowy wał, musimy wymienić oryginalną flansze reduktora na flanszę od Defendera.
W tym celu należy odkręcić śrubę mocującą flansze ( klucz nasadowy 30) . W moim przypadku był to najtrudniejszy element pracy bo śruba ani myślała ustąpić. Można, oczywiście użyć odpowiednio długiej dźwigni ( tu potrzebny jest kanał ) lub posłużyć się mocą naszej TD5-ki. Klucz nasadowy (najbezpieczniej z grzechotką – ustawiona w kierunku odkręcania) ustawiamy tak żeby opierał się o prawą cześć ramy, odpalamy silnik i na reduktorze delikatnie ruszamy do przodu i śruba odkręcona.
Wymaga to wyczucia i porządnego klucza nasadowego.
Po odkręceniu śruby , zdejmujemy flanszę, oglądamy simering ( jak jest niepewny wymieniamy – mam nowy w komplecie) . W przypadku wymiany uwaga wycieka niewielka ilość oleju.

Czas założyć nową flansze.
Zakładamy osłonę flanszy , montujemy flanszę, uszczelniamy filcową podkładką i przykręcamy nową śrubą – trzeba użyć starej podkładki pod śrubę bo nowej nie ma w komplecie.

Podczas podziwiania naszej nowej flanszy lub przy próbie montażu wału dochodzimy do wniosku że czegoś brakuje.
Odkręcamy flanszę, wysuwamy i wkładamy śruby do mocowania wału. Od strony reduktora montujemy śruby, od strony wału przychodzą nakrętki.
Osoby ambitne mogą od razu założyć śruby na flansze i pominąć etap ponownego odkręcania flanszy.

W tym momencie warto, znowu, wrzucić reduktor na luz , dzięki temu możemy swobodnie obracać flanszą żeby dopasować otwory wału do wystających śrub ( układ śrub jest asymetryczny).
Po zamocowaniu wału od strony reduktora przychodzi czas na montaż do flanszy mostu. Nie narzekamy na sprzedawcę że sprzedał nam za krótki wał ( albo za długi) gdyż odkrywamy że nasz wał się wydłuża/skraca – taka magia .
Dopasowujemy rozstaw otworów montażowych wału i flanszy ( również są asymetryczne) mocujemy tym razem śruby przychodzą od strony wału a nakrętki od strony mostu.
Dokręcamy śruby.

Ponieważ nie jesteśmy pewni czy osłona flanszy powinna tak odstawać od reduktora , robimy zdjęcie, wysyłamy do zaprzyjaźnionego specjalisty ( ja wysłałem do Pepka) .
Okazuje się że jest ok. , osłona siedzi jak powinna tylko wał jest zamontowany do góry nogami .
W przypadku wału 3 krzyżakowego – oryginał D2 – część wysuwana jest montowana od strony mostu, w wale o dwóch krzyżakach ,
część wysuwana wału montowana jest od strony reduktora.
Szybki nurek pod samochód, odkręcenie śrub, obrót wału , zakręcenie śrub i gotowe.
Cieszymy się nowym prostszym wałem, brakiem drgań no i mamy coś z defa.

Porównanie kosztów ( lipiec 2017)
Reanimacja starego wału ( krzyżaki 3 szt, łożysko wachliwe, wyważenie wału ) ok. 600 zł
Nowy wał + flansza + śruby ok. 550 zł
