Drukuj

[DI] Opony 265/75/16 MT w Disco 300Tdi + 2 cale liftu.

Wpisany przez Maćko
piątek, 16 stycznia 2009 01:00
Krótka historia montażu opon 265/75/16 MT do LR Discovery z ~2 calowym liftem.
Pacjent:
- LR Discovery 300Tdi 1996r. wersja 5 drzwiowa (seryjny, brak dodatkowego obciążenie/wyposażenia w postaci stalowych zderzaków, wyciągarki, itp.)
- Kompletne zawieszenie OME HD + ~2 cale
- Przód: sprężyny OME 767 + amortyzatory N115
- Tył: sprężyny OME 762 + amortyzatory N44
- Amortyzator skrętu: OME SD11
- Felgi 16x7 z ET + 8mm
- Opony 265/75/16 MT BF Goodrich
- Komplet polibushy z tulejami mimośrodowymi SuperPro

Na takim zawieszeniu i standardowych oponach 235/70/16 AT BF Goodrich górna krawędź zarówno przedniego jak i tylnego nadkola jest oddalona od podłoża o ok. 85 cm.

Standardowe felgi Disco mają ET + 33mm więc po zastosowaniu felg z ET +8mm uzyskujemy odsadzenie ok. 25mm w stosunku do oryginału.

Jest to całkiem sporo, bo przy oponach 265 nie ma potrzeby skręcania ograniczników i jest jeszcze ok. 1,5 - 2cm luzu między wahaczem a oponą przy maksymalnym skręcie (po przejechaniu ok. 2tyś. km w różnych warunkach nie widać śladów obcierania na wahaczach).

Jednocześnie, patrząc na błotniki z góry opona 265/75/16 nie wystaje poza obrys więc jesteśmy w zgodzie z przepisami kodeksu o ruchu drogowym bez poszerzania nadkoli.

Wszystko zmontowane, auto prezentuje się bojowo więc w drogę, na jazdy próbne, z każdej strony trochę luzu jest więc powinno być dobrze.
Niestety nie jest. Na garbach ulicznych opona haczy o tylną część nadkola (prędkość ok. 20-30km/h), jeszcze gorzej jest przy próbie wjechania na krawężnik. Po takich doświadczeniach wjazdu w żaden teren nawet nie próbowałem, tylko wróciłem do garażu i zabrałem się za cięcie tylnych nadkoli w stylu „Camel Trophy”. Z tego co zauważyłem na zdjęciach Disco 300Tdi CT miało podobnie podcięte nadkola seryjnie. Niestety żadnej specyfikacji tej modyfikacji nie znalazłem więc zastosowałem metodę „prób i błędów”.

No to zaczynamy.
1. Odgarniamy trochę błota z nadkoli - opcjonalnie ;-)
2. Oklejamy taśmą papierowa tylny fragment nadkola, żeby się nam łatwiej zaznaczało.
3. Ja, na początek odmierzyłem 4 cm na dolnej krawędzi błotnika i przeniosłem linię dolnej krawędzi czarnej, „ozdobnej” listwy na krawędź nadkola.

4. Tak wyznaczone punkty połączyłem linią, która wyznaczyła „trójkąt” przeznaczony do odcięcia.

5. Szlifierka kątowa + cienka tarcza i tniemy po wyznaczonej linii.
6. Na koniec, wewnętrzny (zagięty do środka) rant nadkola przycinamy ukośnie na wysokości ok. 10 cm. ponad odciętym trójkątem.


7. Wszystkie krawędzie wygładzamy delikatnym papierem ściernym i malujemy lakierem w sprayu w dowolnym kolorze zbliżonym do oryginału ;-)
8. Gotowe... ?

Czas na jazdy próbne. Miasto, garby, krawężniki, wszystko pięknie, nic nie obciera, nic nie haczy. No to kierujemy się do pobliskiej żwirowni na mały test wykrzyżu.
Najeżdżam powolutku, delikatnie i niestety, na wykrzyżu opona nadal haczy, nie ma wyboru trzeba przyciąć jeszcze trochę.
9. To tniemy dalej...
10. Tym razem odmierzamy dodatkowe 3cm na dolnej krawędzi nadkola i przenosimy linię górnej krawędzi czarnej, „ozdobnej” listwy na krawędź nadkola.

11. Łączymy punkty i tniemy po wyznaczonej linii.
12. Powtarzamy punkt 6 i 7.
13. Gotowe...?


Po tej operacji już nic nie obciera i opona ładnie chowa się w nadkolu na wykrzyżu.


Niestety przy pracy zawieszenia tylko w pionie (nie wykrzyż) opona nie mieści się w nadkolu a ostry wewnętrzny rant uszkadza oponę (sprawdzone doświadczalnie – 2 tylne opony uszkodzone :-( ).
Aby rozwiązać ten problem postanowiłem obniżyć tylne odboje o 5cm. Niestety nie miałem czasu na zakup nowych, zresztą, jak się później okazało ceny ok. 360-450PLN za poliuretanowe przedłużone wersje nie zachęca do zakupu. Pod ręką miałem akurat kwadratowy profil stalowy 5cm x 5cm więc na każdy odbój uciąłem po 3 kawałki profilu: 1x12cm i 2x4cm. Dłuższą część skręciłem ze starym odbojem, a 2 krótsze przewierciłem na wylot i użyłem jako dystanse do śrub mocujących + dłuższe śruby. Rys.5 (Zamiast profilu, jako dystanse, można zastosować tulejki o średnicy zewnętrznej ok. 3cm, wysokości 5cm z otworem wewnątrz na śrubę M8.)

Całość nie wygląda specjalnie profesjonalnie, ale działa i kosztuje grosze. Przy okazji pewnie to poprawię, myślę o takim rozwiązaniu: www.discoweb.org/bumpstops/index.htm ale muszę poszukać odpowiedniego odboju w lokalnych sklepach „gumowych”.
Na wszelki wypadek popodginałem jeszcze wewnętrzne, ostre ranty nadkola, szczególnie od strony tylnych drzwi i w górnej części. Z przodu praktycznie żadne modyfikacje nie są wymagane. Po szybszej przejażdżce po dziurawej szutrówce delikatnie podgięły się tylne części przednich nadkoli Rys.6 ale na tyle delikatnie, że narazie nie widzę potrzeby i podcinania. Tak bardziej dla formalności ściąłem ukośnie plastikowe progi od wewnętrznej części przy nadkolu.

Po tych wszystkich modyfikacjach przejechałem ok. 2500 km, w tym wyjazd na Łemkowiadę i wszystko ładnie działa. Wydaje się, że dalsze modyfikacje nie są już potrzebne.
To tyle moich doświadczeń, może komuś się przydadzą, ułatwią pracę i obejdzie się bez niepotrzebnych strat w sprzęcie.

Podsumowanie:
Opony BFG MT 265/75/16 + felgi z ET +8mm + OME ~2cale
- przycięte tylne nadkola o 7cm
- obniżone tylne odboje o 5cm
- podgięte wewnętrzne ostre ranty tylnych nadkoli
- ucięte skośnie od wewnątrz plastikowe progi przy przednim nadkolu

Uwaga!
Na koniec mała uwaga. Auto na takim zestawie ma równe 2m wysokości więc trzeba uważać na parkingi supermarketów i inne przejazdy gdzie jest ograniczenie wysokości do 2m, bo czasem można się nie zmieścić. Sprawdziłem to doświadczalnie na jednym z parkingów podziemnych, obyło się bez strat, ale belka ograniczająca delikatnie przetarła po dachu.
Written by :
Macko
 
Poprawiony: czwartek, 10 lutego 2011 11:11
 

NA FORUM

Brak postów do publikacji.

Najnowsze terapie

  • No events posted.
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.