[DI' 89-98] Montaż dyslokatorów i obniżonych mocowań tylnych amorków
Robiąc porządki w szafie po raz kolejny przełożyłem w następny kąt zestaw do obniżonego mocowania amorków i dyslokatory. Całość zakurzyła się już 6 miesięczną warstwą kurzu. Korzystając z okazji jednak postanowiłem to odkurzyć i zanieść do samochodu gdzie przez kolejny tydzień mi dzwoniło i hałasowało.
Dzisiaj siedząc sobie w kanale pod samochodem stwierdziłem, że chyba czas coś zmienić i zamontować do auta te dzwoneczki z bagażnika.
Po pertraktacjach z podnośnikiem wypchnąłem jakiegoś płaskiego i wstawiłem Disco...
No dobra, wszystko fajnie ale jak to zrobić skoro sprężynki same nie wyjdą, a dyslokator ni cholery między zwojami się nie przeciśnie??!!
Co potrzebne:
- Czas: około 2-3 godziny
- Klucz do kół
- Klucz oczkowy 17 2szt (jeśli masz śruby 10mm do mocowania dyslokatora inaczej 1szt. starczy) i nasadkowy 17 i 19 z gedorką lub klucz pneumatyczny
- Jakaś brecha lub łom
- Młotek
- WD40 lub CX 80 albo inne coś innego na rdzę
- Podnośnik taki duży najlepiej do całego auta
- Koziołek podpórkowy
- Szczotka druciana lub rotacyjna do oczyszczenia śrub
- Dyslkokatory tylne 2szt.

Od LR PROJEKT - Obniżone mocowania do tylnych amortyzatorów (moje są z podwieszeniem koła)

Kolejność działania:
- Zasikać śruby specyfikiem na rdzę (nie śruby od kół oczywiście) - trosze pomoże przy odkręcaniu :)
- Podnieść auto tak żeby tylne koła się całkowicie opuściły i jednocześnie były nad ziemią (jak nie mamy klucza pneumatycznego to poluzować śruby od kół przed podniesieniem)
- Zdjąć koło, można położyć na ziemi i użyć jako siedziska
- Odkręcić amortyzator z górnego mocowania i odsunąć go na bok (przy okazji sprawdź gumy, może warto wymienić)
- Nacisnąć na piastę koła żeby sprężyna mogła się całe rozciągnąć i podważ ją łomem żeby wyskoczyła z kielicha
- Wsadzić dyslokator do środka sprężyny
- analogicznie do wyjęcia wsadzić sprężynę w kielich, powinno być łatwiej niż wyjąć :)
- podnieść dyslokator do kielicha i przykręcić go śrubą do mocowania po drugiej stronie kielicha (śruby 40mm dł. powinny wystarczyć)
- Odkręcić śruby mocujące uchwyt do amortyzatora (jeśli wymieniamy mocowania na obniżone) Klucz oczkowy 17 od wew. strony ramy dla kontrowania
- oczyszczenie ramy z błota i śrub z rdzy żeby było łatwiej przykręcić

Od LR PROJEKT - Montaż nowego uchwytu
- Przykręcenie uchwytu śrubami które były (można wymienić nakrętki na nowe np. samo kontrujące (10mm)
- Nałożyć gumę od amortyzatorów od strony ramy (zdjęcie z demontażu)

Od LR PROJEKT - Nałożyć amortyzator i drugą stronę gum
- Przykręcić amortyzator (Warto użyc nowej nakrętki samo kontrującej 12mm)
- Sprawdzić czy wszystko gra podkładając koziołek pod mocowanie wahacza do mostu i opuszczając całość w dół żeby sprawdzić czy sprężyna ładnie sama wraca po dyslokatorze na swoje miejsce. Możliwe są jakieś poprawki, jeśli mało starannie to osadziliśmy (jeśli dyslokator ma "samonaprowadzacz" nie będzie o potrzebne)

Od LR PROJEKT - Zakłądamy koło
- Przykręcamy koło
- Dokonujemy analogicznych działań od 1 do 18 po drugiej stronie
- Po postawieniu auta na kołach sprawdzamy ręcznym kluczem dokręcenie kół!!
Co do ew. pytań o sensowności montażu dyslokatorów powiem, że nie każdy musi je mieć. Obserwując zachowania się zawieszenia przy wymianie widziałem że:
- Sprężyna przy samych długich amorka raczej nie wyskoczy, bo przy całkowitym rozciągnięciu jeszcze się rozpycha między mostem a kielichem.
- Samo posiadanie stabilizatora też nie gwarantuje że sprężyna nie wyskoczy bo nie musiałem go odkręcać żeby wyciągnąć sprężynę, a z wieści LK wiem, że w jakiejś 300 wyskoczyła
- Jeśli posiadamy obniżone mocowania amorków lub brak stabilizatorów to warto bo już możliwa jest utrata sprężyny, ale nie wiem czy całkowicie. Raczej dziwnie się zawiesi ale kto wie?? Nie wiem czy warto sprawdzić
- Trzeba pamiętać o montażu wyższych odbojów mostu lub przerobieniu ich tak jak proponuje (jedno ze zdjęć) MAĆKO w swoim artykule
