Hej, już chyba wspominałem, że w Indonezji trwa wielkie czyszczenie Defa. Kto pamięta, w jakim był stanie przed Amerykami, ten wie, że roboty jest sporo. Czyszczą go, bo z brudem i rdzą ciężko wjechać do Australii. Budi, gość który się tym zajmuje, to prawdziwy pasjonat Defenderów. Wziął się za to na serio i stwierdził, że nie będzie tylko pucował, ale też wszystko sprawdzi. Powiedział mi, żebym się nie stresował, bo zrobi to po swojemu - a stres jest bo chyba przesadził z rozkręcaniem! Ze zdjęć, które mi wysyła, składam dokumentację, żeby łatwiej poszło przy odprawie. Wrzucam tu kilka stron:
*teksty są generowane / takie pitu pitu by ułatwić urzędnikom