mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 8 listopada 2022 19:32 #494153

W związku ze zbliżającymi się Landarami przedni wał dostał nowe krzyżaki, jeszcze kilka drobnych wycieków do usunięcia i można jechać w Izery. Tak wiem, jak Disco nie znaczy terenu to znaczy, że już nie ma płynów ustrojowych
Ostatnio zmieniany: 8 listopada 2022 19:32 przez Wit.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 8 listopada 2022 21:36 #494157

Wit napisał:
W związku ze zbliżającymi się Landarami przedni wał dostał nowe krzyżaki, jeszcze kilka drobnych wycieków do usunięcia i można jechać w Izery. Tak wiem, jak Disco nie znaczy terenu to znaczy, że już nie ma płynów ustrojowych


Będzie trzeba podjąć zdecydowaną walkę z wyciekami. Od nowego roku jaki kolwiek przeciek dyskwalifikuje przegląd. Z tego co rozmawiałem z diagnostą to wyciek będzie dużo większym problemem niż stalowy zderzak. Jeśli zaraz po przeglądzie zatrzyma nas policja z wyciekiem, to przesrane ma kierowca i właściciel stacji diagnostycznej. Nacisk na ekologie

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 9 listopada 2022 08:26 #494161

No i jak tu policjantowi wytłumaczyć, że taki urok naszych maszyn. Ale faktem jest, że wiele osób nie zwraca uwagi na cieknące silniki i skrzynie. Wystarczy popatrzeć na parkingach ile jest plam z oleju i innych płynów.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 9 listopada 2022 11:25 #494162

Ja myślę, że to krok w dobrym kierunku. "Pocenie się" w porządku, ale zostawianie plam na podłożu nie jest fajne, szczególnie jak autem jeździmy na łono natury. Ale może to tylko moje zdanie jako (jeszcze) właściciela Toyoty i po przesiadce na Disco gwałtownie je zmienię

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 9 listopada 2022 12:12 #494163

[quote="ROBBIL" post=494157]Wit napisał:


Będzie trzeba podjąć zdecydowaną walkę z wyciekami. Od nowego roku jaki kolwiek przeciek dyskwalifikuje przegląd. Z tego co rozmawiałem z diagnostą to wyciek będzie dużo większym problemem niż stalowy zderzak. Jeśli zaraz po przeglądzie zatrzyma nas policja z wyciekiem, to przesrane ma kierowca i właściciel stacji diagnostycznej. Nacisk na ekologie


Trzeba by zacząć od definicji wycieku. W projekcie do ustawy nie ma zaostrzenia kryteriów co do wycieków czy innych usterek. Ma powstać (mówi się różnie) 50-100 zespołów dwuosobowych, kontrolujących de fakto diagnostów. Każda usterka występująca w okresie do 3 miesięcy po badaniu będzie zakwalifikowana jak by była w trakcie badania. Jak widać okres pobłażania się kończy. No ale prezes może wszystko. Co w tym konkretnym przypadku już dwukrotnie udowodnił.
Ostatnio zmieniany: 9 listopada 2022 12:16 przez Roberto66.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 9 listopada 2022 19:21 #494169

Roberto66 napisał:

Ma powstać (mówi się różnie) 50-100 zespołów dwuosobowych, kontrolujących de fakto diagnostów.
Każda usterka występująca w okresie do 3 miesięcy po badaniu będzie zakwalifikowana jak by była w trakcie badania.


Heh, a to ciekawe jest... znaczy się stacje diagnostyczne będą musiały się doposażyć w szklane kule? Czy raczej z fusów wróżyć będą?
No i w takiej sytuacji w zasadzie każdy starszy Land Rover przeglądu dostać nie może, no bo przeca wiadomo, że nawet jak na przegląd przyjedzie bez wycieków to w ciągu 3 miesięcy jakieś wycieki się pojawią

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 9 listopada 2022 19:30 #494170

magnes napisał:
Roberto66 napisał:

Ma powstać (mówi się różnie) 50-100 zespołów dwuosobowych, kontrolujących de fakto diagnostów.
Każda usterka występująca w okresie do 3 miesięcy po badaniu będzie zakwalifikowana jak by była w trakcie badania.


Heh, a to ciekawe jest... znaczy się stacje diagnostyczne będą musiały się doposażyć w szklane kule? Czy raczej z fusów wróżyć będą?
No i w takiej sytuacji w zasadzie każdy starszy Land Rover przeglądu dostać nie może, no bo przeca wiadomo, że nawet jak na przegląd przyjedzie bez wycieków to w ciągu 3 miesięcy jakieś wycieki się pojawią

Eeee... po przeglądzie, na 3 miesiące, na cegły LR'a będzie trzeba postawić, z zakazem opuszczania garażu.
Taka swoista kwarantanna.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 9 listopada 2022 20:23 #494172

Ja bym go jeszcze kocykiem nakrył, co by nie zmarzł i kataru nie dostał.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 listopada 2022 10:39 #494189

Yogi napisał:
magnes napisał:
Roberto66 napisał:

Ma powstać (mówi się różnie) 50-100 zespołów dwuosobowych, kontrolujących de fakto diagnostów.
Każda usterka występująca w okresie do 3 miesięcy po badaniu będzie zakwalifikowana jak by była w trakcie badania.


Heh, a to ciekawe jest... znaczy się stacje diagnostyczne będą musiały się doposażyć w szklane kule? Czy raczej z fusów wróżyć będą?
No i w takiej sytuacji w zasadzie każdy starszy Land Rover przeglądu dostać nie może, no bo przeca wiadomo, że nawet jak na przegląd przyjedzie bez wycieków to w ciągu 3 miesięcy jakieś wycieki się pojawią

Eeee... po przeglądzie, na 3 miesiące, na cegły LR'a będzie trzeba postawić, z zakazem opuszczania garażu.
Taka swoista kwarantanna.

Po trzech miesiącach też dowód ci zabiorą i mogą ukarać mandatem karnym od 200 do 3000tys.Róznica tylko taka że do 3 miesięcy to diagnosta ma ciepło. Pierwsza wpadka kara 2000 bez możliwości odwołania, druga wpadka utrata uprawnień. Po 5 latach jak ktoś chce ponowny kurs i egzamin.
Tu macie załącznik nr1.poz 10.4
www.sunrise-phu.com.pl/forum/projekt/1.pdf

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 listopada 2022 11:08 #494192

Roberto66 napisał:

...
Po trzech miesiącach też dowód ci zabiorą i mogą ukarać mandatem karnym od 200 do 3000tys.
...

Łoooś qr...a!!!
"Słuszną linię ma nasza władza."

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 listopada 2022 11:44 #494194

[quote="Roberto66" post=494163]ROBBIL napisał:
Wit napisał:


Będzie trzeba podjąć zdecydowaną walkę z wyciekami. Od nowego roku jaki kolwiek przeciek dyskwalifikuje przegląd. Z tego co rozmawiałem z diagnostą to wyciek będzie dużo większym problemem niż stalowy zderzak. Jeśli zaraz po przeglądzie zatrzyma nas policja z wyciekiem, to przesrane ma kierowca i właściciel stacji diagnostycznej. Nacisk na ekologie


Trzeba by zacząć od definicji wycieku. W projekcie do ustawy nie ma zaostrzenia kryteriów co do wycieków czy innych usterek. Ma powstać (mówi się różnie) 50-100 zespołów dwuosobowych, kontrolujących de fakto diagnostów. Każda usterka występująca w okresie do 3 miesięcy po badaniu będzie zakwalifikowana jak by była w trakcie badania. Jak widać okres pobłażania się kończy. No ale prezes może wszystko. Co w tym konkretnym przypadku już dwukrotnie udowodnił.


Czyli diagnostą zobaczy zapocony reduktor czy silnik i przeglądu nie da

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 listopada 2022 12:29 #494197

Czyli przed badaniem trza się położyć i szmatką przelecieć.
Podczas kontroli wątpię w to by jakiś mundurowy/wa powaliło się pod landa. Wolą mandaty na 30kech dawać jak takimi duperelami się zajmować.
Chyba, że kierownik z ryjcem odrazu do nich wyskoczy to do krzywej anteny potrafią się przyczepić albo do braku płynu do spryskiwaczy.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 listopada 2022 13:22 #494198

[quote="ROBBIL" post=494194]Roberto66 napisał:
ROBBIL napisał:
Wit napisał:


Będzie trzeba podjąć zdecydowaną walkę z wyciekami. Od nowego roku jaki kolwiek przeciek dyskwalifikuje przegląd. Z tego co rozmawiałem z diagnostą to wyciek będzie dużo większym problemem niż stalowy zderzak. Jeśli zaraz po przeglądzie zatrzyma nas policja z wyciekiem, to przesrane ma kierowca i właściciel stacji diagnostycznej. Nacisk na ekologie


Trzeba by zacząć od definicji wycieku. W projekcie do ustawy nie ma zaostrzenia kryteriów co do wycieków czy innych usterek. Ma powstać (mówi się różnie) 50-100 zespołów dwuosobowych, kontrolujących de fakto diagnostów. Każda usterka występująca w okresie do 3 miesięcy po badaniu będzie zakwalifikowana jak by była w trakcie badania. Jak widać okres pobłażania się kończy. No ale prezes może wszystko. Co w tym konkretnym przypadku już dwukrotnie udowodnił.


Czyli diagnostą zobaczy zapocony reduktor czy silnik i przeglądu nie da


Bez przesady. Tak jak jest w złączniku, czyli musi kapać. Kwestia sporna jak wisi kropla. Nasi umiłowani przywódcy do rozporządzenia nie dołączyli definicji co to jest wyciek. No chyba że jakiś młody, jeszcze wierzący w skuteczność swej misji dziejowej.
Ostatnio zmieniany: 10 listopada 2022 13:23 przez Roberto66.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 listopada 2022 21:38 #494202

[quote="ROBBIL" post=494194]Roberto66 napisał:
ROBBIL napisał:
Wit napisał:


Będzie trzeba podjąć zdecydowaną walkę z wyciekami. Od nowego roku jaki kolwiek przeciek dyskwalifikuje przegląd. Z tego co rozmawiałem z diagnostą to wyciek będzie dużo większym problemem niż stalowy zderzak. Jeśli zaraz po przeglądzie zatrzyma nas policja z wyciekiem, to przesrane ma kierowca i właściciel stacji diagnostycznej. Nacisk na ekologie


Trzeba by zacząć od definicji wycieku. W projekcie do ustawy nie ma zaostrzenia kryteriów co do wycieków czy innych usterek. Ma powstać (mówi się różnie) 50-100 zespołów dwuosobowych, kontrolujących de fakto diagnostów. Każda usterka występująca w okresie do 3 miesięcy po badaniu będzie zakwalifikowana jak by była w trakcie badania. Jak widać okres pobłażania się kończy. No ale prezes może wszystko. Co w tym konkretnym przypadku już dwukrotnie udowodnił.


Czyli diagnostą zobaczy zapocony reduktor czy silnik i przeglądu nie da


Zakleić wszystko błotem i nie ma problemu

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 28 listopada 2022 13:14 #494446

Wymieniłem wczoraj pieprzona mała sprężynkę w zamku drzwi kierowcy. Gdybym wiedział ile to dłubania i walki z samą sprężynka to nigdy bym sie do tego nie zabrał. Teraz jak jadę to dumnie toczę wzrokiem dookoła.

edit Instrukcja tadek86 jest bardzo pomocna. Dzieki
Ostatnio zmieniany: 28 listopada 2022 13:22 przez puszekxrv. Powód: edycja

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 23 grudnia 2022 11:06 #494915

Dołożony Android Auto do D5

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 marca 2023 07:23 #496125

Wymiana łącznika stabilizatora lewy tył. Ciekawe, że tylko ten pęka i co roku jest wymiana.
Wymiana przycisku świateł cofania.

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 marca 2023 10:31 #496131

Wymiana zegarów (i dziś na stację protokół spisać, bo Landarynce przybyło drogi ) i zegarka, wymienione wajchy od kierunków i wycieraczek, koła i opony (tera ma charakter).

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 10 marca 2023 11:59 #496133

Lucas76 napisał:
wymienione wajchy od kierunków i wycieraczek, koła i opony (tera ma charakter).

Trzeba do tego ściągać kierownice?

Odp: Co DZIŚ zrobiłem/naprawiłem w Land Roverze 12 marca 2023 09:48 #496151

zasadniczo nie, ale jak juz poszedłem w wymiany elementów pojazdu, to i koła tez przerzuciłem
Moderatorzy: cobra75
Wygenerowano w 0.44 sekundy
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.