a wszystko wypłukuje łącznie z nagarem na zaworach, lepsze to, niż wodorowanie, gorąco polecam

jednym słowem masz gdzieś nieszczelność, a wiesz, że polewanie auta na podwórku może spowodować najazd służb publicznych i nagrodę w postaci opłaty biletami skarbu państwa?
ja to nie wiem, pewnie dlatego, że gupi to ma zawsze szczynście, ale ostatnio najszło mię na mycie silnika (co swoją drogą również nie wskazane, bo się kurz zbierać nie ma gdzie

) i w ferworze tej czynności umyłem również wygłuszenie klapy. Woda się lała strumieniami, auotbusy chlapały wodę na płoty 50 metrów dalej, psy się kąpały, dziecki w gumiakach skakały jak na amerykanckich telebłyskach w strudze wody, a się mnie ani kropla nie dostała do środka...
aaa, zdarza mię się raz w miesiącu brodzić w rzece, że się woda przez maske przelewa i też nic, o so chozi???