Jeszcze jedno ważne - a przemilczane....
Jeżeli akumulator biorcy jest głęboko rozładowany, nawet nie pyka rozrusznikiem... to na czas awaryjnego rozruchu proponuję nie podłączać tego rozładowanego akumulatora do obwodu "dawcy".
Dzięki temu akumulator "dawcy" nie zostanie obciążony głodem prądu akumulatora "biorcy".
W takim przypadku krokodyl podpinamy pod klemę (+) zapiętą na akumulatorze "biorcy"
a krokodyl czarny na zdjętym zacisku kabla masowego lub w innym miejscu pewnej masy.
Tu uwaga... zawsze podczas odłączania/podłączania akumulatora z instalacji operujemy kablami wg poniższego schematu:!
Kiedy
odłączamy akumulator - najpierw zajmujemy się odpięciem kabla z klemy masowej Przypadkowe zwarcie klucza do masy auta nie spowoduje żadnego zagrożenia.
Potem bezpiecznie zdejmujemy klemę +.
Kiedy
podłączamy akumulator - bez ryzyka montujemy klemę (+), (bo aku jest jeszcze nie podłączone) - a potem zacisk na klemie (-) z powodu opisanego powyżej...
Analogicznie kable połączeniowe z krokodylami do pożyczania prądu:
zapinamy najpierw (+) z (+) a potem (-) z (-)
odpinamy najpierw (-) z (-) a potem (+) z (+).
Twardziele do uruchomienia auta używają stalowej liny wyciągarki, drążka od hi-lifta oraz Lathermana...